Jego zdaniem trend spadkowy jest bardzo silny i gdyby nie przepływ imigrantów, sytuacja byłaby jeszcze gorsza. To charakterystyczne dla państw rozwiniętych. Choć imigracja generuje również inne problemy – zwrócił uwagę ekonomista.
Oceniając
programy prorodzinne, prof. Kołodko stwierdził, że są one bardzo
kosztowne dla budżetu i podatników, a nie przynoszą
spodziewanych efektów. Czy należy zlikwidować 800+? – Z punktu widzenia
merytorycznego – tak, z politycznego – to trudne w sytuacji, kiedy mamy
rząd, który nie rozwiązuje problemów, tylko chce utrzymać się u władzy.
Nie ma w takiej sytuacji co liczyć na większe
zmiany – powiedział profesor. Dodał, że korzystniejsze dla demografii
byłoby skierowanie tych środków na innego rodzaju pomoc, m.in. na usługi
świadczone zarówno przez sektor publiczny, jak i prywatny, związane z
instytucjonalną opieką nad dziećmi w wieku żłobkowym
i przedszkolnym, np. w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. To
wielka sprawa, która mogłaby skłonić rodziców do posiadania drugiego
dziecka. Obecnie w Polsce obowiązuje model 2+1 – tłumaczył prof.
Kołodko.