Reklama

Świadek zawsze z pełnomocnikiem? Nie dajmy się zwariować

Prokurator musi mieć pewien obszar swobody decyzyjnej po to, by swobodnie prowadzić postępowanie dowodowe w śledztwie – mówi w magazynie prawnym „Rzeczpospolitej” dr Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska, adwokatka. I dystansuje się od projektu NRA.
dr Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska, wicedziekan ORA w Warszawie

dr Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska, wicedziekan ORA w Warszawie

Foto: tvrp.pl

Za sprawą okoliczności przesłuchania Barbary Skrzypek, przez lata bliskiej współpracowniczki prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, media i politycy zainteresowali się art. 87 kodeksu postępowania karnego. Reguluje on zasady dopuszczania pełnomocnika świadka do udziału w czynnościach. W skrócie – pozostawia w tej materii swobodę prokuratorowi, który może nie wyrazić zgody na udział pełnomocnika w przesłuchaniu i w praktyce nie da się tej decyzji podważyć.

Czy obowiązujące regulacje trzeba zmienić? Zdaniem dr Katarzyny Gajowniczek-Pruszyńskiej, adwokatki z 20-letnim doświadczeniem w sprawach karych, a także wicedziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie – niekoniecznie. Prawniczka, która była gościem programu „Prawo dla profesjonalistów” przestrzega przed pochopnym zmienianiem procedury karnej pod wpływem jednego wydarzenia i to wykorzystanego do sporów politycznych. Jak zaznacza gość Ewy Szadkowskiej, art. 87 k.p.k. „dość dobrze obowiązywał i wyrobiła się niezła praktyka: prokuratorzy i policjanci na ogół dopuszczają pełnomocnika, jeśli ten uzasadni interes procesowy”.

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama