Ubezpieczyciele wypłacają już odszkodowania poszkodowanym przez powódź. I okazuje się, że przedsiębiorcy muszą od nich zapłacić podatek.

– Do odszkodowań za zniszczone towary czy surowce nie pasuje żadne ze zwolnień, ani z ustaw o PIT/CIT, ani ze specjalnych przepisów przeciwpowodziowych – mówi Monika Dziedzic, radca prawny, doradca podatkowy, partner w MDDP.

– Takie odszkodowanie jest przychodem, który trzeba opodatkować, tak jak inne z działalności – wskazuje Marcin Sobieszek, doradca podatkowy, partner w ATA Finance. Przykładowo, jeśli przedsiębiorca rozlicza się według skali i jest w drugim progu, zapłaci 32-proc. PIT.

Czytaj więcej:

Prawo w firmie Firma musi opodatkować odszkodowanie za powódź. "Przepisy są bezwzględne"

Pro

Do uniknięcia podatku od odszkodowań dla firm potrzebna jest specjalna ulga

Jedyne, co przysługuje przedsiębiorcom, to zwolnienie dla odszkodowań za zniszczone środki trwałe.

– Jest ono jednak mocno ograniczone. Ze zwolnienia wyłączone są samochody osobowe, a pieniądze z odszkodowania trzeba szybko wydać na remont środka trwałego bądź zakup takiego samego – mówi Marcin Borkowski, radca prawny i doradca podatkowy w kancelarii Borkowski i Wspólnicy. – Przez te warunki niewielu przedsiębiorców z niego skorzysta – podkreśla Monika Dziedzic.

Eksperci wskazują, że do uniknięcia podatku od odszkodowań dla firm potrzebna jest specjalna ulga. – Najprościej byłoby wydać rozporządzenie o zaniechaniu poboru podatku. To kwestia jednego, dwóch dni – mówi Marcin Sobieszek.

– Można też dodać zwolnienie dla odszkodowań do przepisów o szczególnych rozwiązaniach dla powodzian, nad którymi pracuje teraz Sejm – proponuje Monika Dziedzic.

Takiej ulgi w procedowanych przepisach na razie nie ma. Nieopodatkowane ma być za to nowe świadczenie, zwane interwencyjnym.

Czytaj więcej:

ABC Firmy Rząd proponuje: firmy, które przetrwają powódź, dostaną dodatkowe pieniądze

Pro

Powódź w Polsce: Będzie świadczenie interwencyjne

Nowe świadczenie będzie przeznaczone dla przedsiębiorców, którzy ucierpieli wskutek powodzi, ale mimo to chcą dalej prowadzić działalność. Otrzymają po kilkanaście tysięcy złotych na każdego ubezpieczonego (pracownika czy zleceniobiorcę). Samozatrudnieni dostaną określony procent średniego miesięcznego przychodu za ubiegły rok.

– Takie rozwiązania uwzględniają specyfikę m.in. branży turystycznej z terenów powodziowych – mówił w Sejmie Krzysztof Paszyk, minister rozwoju i technologii. Zadeklarował, że rząd przeznaczy na to świadczenie miliard złotych, a konkretną wysokość wsparcia określi rozporządzenie.

W zaproponowanej przez rząd nowej specustawie powodziowej są też m.in. tysiączłotowe zasiłki dla dzieci powodzian, a także wsparcie dla kredytobiorców, którzy stracili mieszkania i domy finansowane kredytem. W projekcie, którego pierwsze czytanie odbyło się w czwartek w Sejmie, zaproponowano też rozwiązania ułatwiające działanie szkół na terenach powodziowych.