Po tym, jak jeden z wielkopolskich tartaków został przejęty przez producenta okien, część pracowników odeszła z firmy za porozumieniem stron. Jeden z nich, przedstawiciel handlowy ds. kluczowych klientów, po pięciu miesiącach od rozstania wysłał do byłego pracodawcy żądanie wypłaty 15 tys. zł jako odszkodowanie za powstrzymywanie się od działalności konkurencyjnej.
Okazało się, że spółka przejmująca nic nie wiedziała o tym, że poprzedni pracodawca zawarł z zatrudnionymi umowy o zakazie konkurencji po ustaniu zatrudnienia. W myśl tych umów pracownicy mieli się powstrzymywać od podejmowania działalności konkurencyjnej przez sześć miesięcy od odejścia z firmy, w zamian za co pracodawca miał płacić odszkodowanie w wysokości 25 proc. ich dotychczasowego wynagrodzenia.