Przedsiębiorca oferował konsumentom detektory gazu. Sprzedaż była prowadzona bezpośrednio w lokalach potencjalnych klientów i tam też podpisywali oni umowy przygotowane przez firmę. W takiej sytuacji mamy do czynienia z dwiema istotnymi sprawami. Z jednej strony tzw. sprzedażą poza lokalem firmy, a z drugiej – ze stosowaniem wzorca umowy. Oba elementy wymagają szczególnej uwagi od przedsiębiorcy. Taka sprzedaż podlega bowiem specjalnym przepisom, które mają na celu ochronę praw konsumentów, a umowy przygotowane przez przedsiębiorcę, na których treść klient nie ma w praktyce wpływu, muszą równomiernie rozkładać obowiązki i uprawnienia stron. Jeżeli tak nie jest, to może się okazać, że jej zapisy są nieważne.
I właśnie za naruszenie reguł związanych z zawieraniem kontraktów poza siedzibą firmy i stosowaniem nieprawidłowych klauzul umownych Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ukarał przedsiębiorcę zajmującego się sprzedażą i montażem urządzeń do wykrywania gazu (decyzja UOKiK nr RPZ 23/2014). Czego dokładnie dotyczyły zarzuty urzędu antymonopolowego?
Koszt windykacji
Analizując wzór umowy stosowany przez tego przedsiębiorcę, UOKiK zwrócił uwagę na następujący fragment: „W przypadku braku płatności, o której mowa w pkt 2 niniejszej umowy, zleceniodawca może przekazać sprawę do obsługi przez firmę zewnętrzną celem odzyskania należności, a koszty w kwocie 100 zł wynikające z prowadzonego postępowania windykacyjnego obciążają w całości zleceniodawcę".
Tymczasem stosowanie zapisów umownych o takiej lub tożsamej treści zostało zakazane przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Na przykład w wyroku z 19 maja 2008 r. (XVII Amc 268/07) uznał on za niedozwolone postanowienie o treści: „W przypadku opóźnienia w zapłacie należności TELE2 uprawniona będzie do (...) obciążenia klienta kosztami wzywania go do zapłaty oraz postępowania windykacyjnego (w wysokości określonej w cenniku)". Klauzula ta została wpisana do rejestru niedozwolonych postanowień umownych pod nr. 1956. W uzasadnieniu tego orzeczenia sąd stwierdził m.in., że takie postanowienie stanowi przejaw nierównorzędnego traktowania stron umowy i nieuzasadnionego uprzywilejowania przedsiębiorcy. Przy tym SOKiK zwrócił uwagę na to, że przedsiębiorca ma prawo do naliczania odsetek ustawowych w przypadku opóźnienia w płatności, co byłoby zgodne z art. 481 § 1 k.c.
Z kolei pod pozycjami nr 4265 i 4397 znalazły się we wspomnianym rejestrze klauzule o treści: „Opłata za czynności windykacyjne: – kwota wymagalna od 25.001 zł: 500 zł" oraz „Opłata za czynności windykacyjne – kwota wymagalna od 500 zł do 2.000 zł: 30 zł". W przypadku wymienionych klauzul SOKiK zakwestionował przede wszystkim możliwość szacowania opłat za czynności związane z odzyskiwaniem należności według dowolnych kryteriów. W takim przypadku konsument nie jest świadomy, jakie czynności przedsiębiorcy mogą spowodować powstanie po jego stronie obowiązku uiszczenia tego rodzaju opłat. Warto zwrócić uwagę, że takie klauzule w żaden sposób nie uzależniają wysokości opłaty od nakładu pracy. A to oznacza możliwość zaistnienia sytuacji, w których jedna prosta czynność, polegająca na przykład na wykonaniu rozmowy telefonicznej z konsumentem, zrodzi po jego stronie obowiązek uiszczenia opłaty w ustalonej wysokości.