Tak uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w wyroku z 16 lipca 2014 r. (II SA/Gd 235/14).
Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego nakazał inwestorowi rozbiórkę nośnika reklamowego, usytuowanego na działce X. Podczas czynności kontrolnych na ww. nieruchomości organ ustalił, że nośnik reklamowy, który wcześniej usytuowany był na działce Y, został „przesunięty" na działkę X. Składa się on z fundamentów wykonanych z bloczków betonowych zamkniętych w ramie z kątowników stalowych, tworzących dwa prostopadłościany o długości 2,90 m i wysokości 0,6 m połączone kształtownikami stalowymi, oraz z konstrukcji stalowej stanowiącej podstawę pod tablicę wykonanej z kształtownika 100 x 100 i tablicy reklamowej o wymiarach 5 x 4 m wykonanej z blachy. Inwestor nie występował do właściwego organu architektoniczno-budowlanego o uzyskanie pozwolenia na budowę. Zdaniem organu budowa przedmiotowego nośnika reklamowego wymagała pozwolenia na budowę, ponieważ jest to obiekt trwale związany z gruntem (budowla w rozumieniu art. 3 pkt 3 ustawy – Prawo budowlane; P.b.). O tym, czy urządzenie związane jest trwale z gruntem nie decyduje sposób i metoda związania z gruntem, ani też technologia wykonania fundamentu. W ocenie organu wielkość przedmiotowego obiektu i względy bezpieczeństwa wskazują na konieczność uzyskania pozwolenia na budowę.
Inwestor wniósł odwołanie, zarzucając organowi I instancji błędne zakwalifikowanie nośnika jako obiektu wymagającego pozwolenia na budowę, tj. do którego nie ma zastosowania wyłączenie z art. 29 ust. 2 pkt 6 P.b. Zarzucił również błędne uznanie, że tablica pozostaje trwale związana z gruntem, w związku z czym jest budowlą, której posadowienie wymaga pozwolenia na budowę. Organ odwoławczy podtrzymał nakaz rozbiórki.
Inwestor wniósł skargę do sądu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, stwierdzając, że organy obu instancji, analizując konstrukcję, rozmiar i sposób posadowienia przedmiotowego nośnika reklamowego prawidłowo stwierdziły, że jego wykonanie wymagało pozwolenia na budowę. Nie ulega bowiem wątpliwości, że jest to budowla w rozumieniu art. 3 ust. 3 P.b., a nie urządzenie wymienione w art. 29 ust. 2 pkt 6 P.b.
Komentarz eksperta
Anna Główka, radca prawny w warszawskim biurze Rödl & Partner