Jedna absencja, kilka dolegliwości
Pracownik przedstawia kolejne zwolnienia lekarskie, które otrzymał na czas absencji z powodu różnych chorób. Podejrzewamy, że mataczy, aby przedłużyć okres pobierania zasiłku chorobowego i ochrony przed utratą posady. Co możemy robić? Czy pracodawca ma prawo skontrolować, czy rzeczywiście poszczególne zaświadczenia dotyczą odmiennych schorzeń?
Zasiłek chorobowy przysługuje przez czas niezdolności do pracy z powodu choroby lub niemożności wykonywania pracy z niektórych przyczyn określonych w art. 6 ust. 2 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (tekst jedn. DzU z 2014 r., poz. 159 ze zm., dalej ustawa zasiłkowa). Nie może on jednak trwać dłużej niż 182 dni, a jeżeli niedyspozycja zdrowotna została spowodowana gruźlicą lub występuje w ciąży – 270 dni. Do tego okresu zasiłkowego wlicza się wszystkie nieprzerwane okresy niezdolności do pracy i niemożności wykonywania obowiązków zawodowych. Uwzględnia się w nim też poprzednią niezdolność do pracy spowodowaną tą samą chorobą, jeżeli przerwa między jej ustaniem a powstaniem kolejnej absencji nie przekroczyła 60 dni (art. 9 ust. 2 ustawy zasiłkowej).
Ochrona przed wypowiedzeniem lub zwolnieniem w trybie natychmiastowym osoby zatrudnionej w firmie od co najmniej sześciu miesięcy obejmuje czas pobierania wynagrodzenia chorobowego, zasiłku chorobowego i ewentualnie świadczenia rehabilitacyjnego przez pierwsze trzy miesiące (art. 53 § 1 pkt 1 ppkt b kodeksu pracy). Maksymalne gwarancje wynoszą więc dla podwładnego, który:
- nie dostał świadczenia rehabilitacyjnego – standardowo 182 dni, a jeśli niezdolność do pracy spowodowała gruźlica bądź nastąpiła w ciąży – 270 dni,
- otrzymał świadczenie rehabilitacyjne – odpowiednio 272 lub 360 dni.