Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną pozwanych, przychylając się do stanowiska sądów rozpoznających sprawę, i uznał że wniosek pozwanych o ogłoszenie upadłości spółki był spóźniony.
Zdaniem eksperta
Sylwia ?Dąbrowska-Pacan adwokat ?w warszawskim biurze ?Rödl & Partner
Wynikająca z art. 299 k.s.h. (solidarna) odpowiedzialność członków zarządu spółki z o.o. za jej zobowiązania ma charakter subsydiarny – jej przesłanką jest bezskuteczność egzekucji prowadzonej przeciwko spółce.
Członek zarządu ma możliwość uniknięcia tej odpowiedzialności, m.in. jeśli wykaże, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości albo że fakt niezgłoszenia takiego wniosku nastąpił nie z jego winy, albo że pomimo jego niezgłoszenia wierzyciel nie poniósł szkody. ?W orzecznictwie SN wyrażany jest pogląd, że czasem właściwym do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości w rozumieniu art. 299 § 2 k.s.h. jest czas, gdy wprawdzie dłużnik spłaca jeszcze niektóre długi, ale wiadomo już, że ze względu na brak środków nie będzie mógł zaspokoić wszystkich swoich wierzycieli. Nie jest to więc dopiero czas, gdy dłużnik przestał już całkowicie spłacać swoje długi ?i nie ma majątku do ich zaspokojenia. W wyroku ?z 19 stycznia 2011 r. (V CSK 211/11), SN stwierdził, że przy wykładni użytego w art. 299 § 2 k.s.h. pojęcia „właściwego czasu" do złożenia wniosku ?o ogłoszenie upadłości nie można pomijać przepisów prawa upadłościowego i naprawczego, regulujących obowiązek złożenia wniosku ?o ogłoszenie upadłości przez członków zarządu spółki oraz określających, kiedy uważa się dłużnika za niewypłacalnego i kiedy ogłasza się upadłość osoby prawnej. Odpowiedzialność przewidziana ?w art. 299 k.s.h. obciąża bowiem członków zarządu za to, że nie złożyli wniosku o upadłość ?we właściwym czasie. To, kiedy można ogłosić upadłość, a więc kiedy taki wniosek będzie skuteczny i powinien być złożony, określają przepisy prawa upadłościowego i naprawczego.
Zgodnie z art. 21 ust. 1 prawa upadłościowego ?i naprawczego (p.u.n.) dłużnik ma obowiązek zgłoszenia wniosku o upadłość nie później niż ?w terminie dwóch tygodni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości, tj. niewypłacalność. Dłużnika uważa się za niewypłacalnego, jeżeli nie wykonuje swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych, przy czym dłużnika – osobę prawną – uważa się za niewypłacalnego także wtedy, gdy jego zobowiązania przekroczą wartość jego majątku, nawet wówczas, gdy na bieżąco te zobowiązania wykonuje. Niewykonanie wymagalnych zobowiązań nie musi odnosić się do wszystkich zobowiązań dłużnika, nie ma też znaczenia ich charakter, tzn. czy są to zobowiązania cywilnoprawne czy publicznoprawne, ich wartość ani to, czy są to zobowiązania pieniężne, czy są ściśle związane z przedmiotem działalności ?i z jakiej przyczyny nie są wykonywane. Każdy, kto nie płaci określonego umową lub ustawą drugiego z kolei zobowiązania, staje się od tej chwili niewypłacalny. Niewypłacalność ma miejsce już ?w pierwszym dniu opóźnienia, niezależnie od wielkości zobowiązań i niezależnie od tego, jak duże jest to opóźnienie (np. wyrok WSA ?w Gdańsku z 4 kwietnia 2014 r., I SA/Gd 194/14).
Przepis art. 299 k.s.h. (podobnie jak art. 116 ordynacji podatkowej) posługuje się pojęciem „właściwego czasu", a nie konkretnym określeniem czasu w postaci „dwóch tygodni", jak to czyni p.u.n. Nie można zatem mechanicznie przenosić na grunt tego przepisu unormowań prawa upadłościowego co do przesłanek i terminów złożenia wniosku ?o ogłoszenie upadłości. Można jednak przyjąć ten termin za punkt wyjściowy przy określeniu „czasu właściwego". Z uwagi na cel postępowania upadłościowego, jakim jest ochrona interesów wierzycieli, wniosek o ogłoszenie upadłości powinien być złożony jak najwcześniej, czyli najpóźniej w ciągu dwóch tygodni od wystąpienia podstaw do ogłoszenia upadłości. W przypadku bowiem przekroczenia tego terminu to na członkach zarządu będzie spoczywał obowiązek wykazania, dlaczego „właściwy czas" będzie oznaczał termin dłuższy niż owe dwa tygodnie. Jest to jednak trudne, gdyż członkowie zarządu, jako tzw. profesjonaliści, są zwykle traktowani w tym zakresie przez sąd surowo. Członkowie zarządu powinni zatem na bieżąco monitorować sytuację finansową zarządzanej przez nich spółki.