Jesienią na budowach pojawia się pytanie: czy zdążymy skończyć inwestycję przed zimą? Jednak z punktu widzenia podatku od nieruchomości może być opłacalne przeciągnięcie budowy do stycznia. Jakie ?są podstawowe reguły obowiązku podatkowego ?w tym zakresie?
Michał Nielepkowicz:
Rzeczywiście, zakończenie budowy po 1 stycznia może być korzystne. Według ?ustawy o podatkach ?i opłatach lokalnych obowiązek podatkowy powstaje 1 stycznia roku następującego po roku, ?w którym budowa została zakończona. Jeśli zatem zakończymy trwającą dziś budowę w styczniu ?2015 roku, to podatek zapłacimy dopiero za 2016 rok. Jednak obowiązek pojawia się nie tylko po zakończeniu budowy, ale też w razie rozpoczęciu użytkowania budynku czy budowli, ?nawet w jego części, przed ostatecznym wykończeniem. Zdarzało się nawet, że organy podatkowe chciały opodatkować cały budynek, gdy użytkownicy zaczęli korzystać tylko z jego części. Na taką interpretację pozwalał im niezbyt precyzyjny przepis ustawy. Jednak najnowsze orzecznictwo sądów
(np. wyrok NSA z 14 sierpnia ?2012 r., II FSK 2444/10)
wskazuje, że w takim przypadku podatkowi podlega tylko ta część budynku, która jest faktycznie użytkowana.