Nadzór nakazał rozbiórkę wiaty przylegającej do warsztatu lakierniczego. To, że doszło do samowoli budowlanej, ustalił w trakcie kontroli. Przeprowadził ją po tym, jak wpłynął do niego donos. Chodziło o to, że prowadzony przez przedsiębiorcę zakład był uciążliwy dla sąsiadów. Skarżyli się na hałas, bałagan, pył i smród. Poinformowali o tych niedogodnościach powiatowego inspektora nadzoru budowlanego
Uciążliwa wiata
W trakcie kontroli inspektorzy ustalili, że na działce znajduje się budynek jednokondygnacyjny, w którym prowadzony jest warsztat lakierniczy. Wcześniej był zaś zakład blacharski. Nastąpiła więc zmiana sposobu użytkowania obiektu budowlanego, na którą przedsiębiorca nie uzyskał pozwolenia.
W związku z tym nadzór budowlany wszczął postępowanie legalizacyjne i w jego trakcie ustalił, że doszło do jeszcze jednej samowoli przedsiębiorcy.
Mianowicie od strony zachodniej do warsztatu blacharskiego dostawiono wiatę o konstrukcji stalowej, przykrytą dachem jednospadowym. Następnie w 2002 r. przedsiębiorca zabudował ją ściankami z pilśni.
Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego uznał, że wiata w obecnej formie spełnia warunki uznania jej za budynek. Jest ona bowiem trwale związana z gruntem, posiada fundamenty i dach oraz wydzielona jest z przestrzeni za pomocą przegród budowlanych.