Zmiana zakładu
Od 2008 r. pracownica była zatrudniona na stałe w punkcie przedszkolnym jako wychowawca w pełnym wymiarze czasu pracy za wynagrodzeniem 1500 zł brutto miesięcznie.
W październiku 2009 r. urodziła dziecko, a po wykorzystaniu urlopów macierzyńskiego i zaległego wypoczynkowego od maja 2010 r., wzięła trzyletni urlop wychowawczy. W międzyczasie u pracodawcy zaszły poważne zmiany. Nowy właściciel odkupił punkt przedszkolny z wyposażeniem, logo firmy i stroną internetową. Kontynuował też wynajem tych samych pomieszczeń, trafiły do niego wszystkie dzieci dotychczas uczęszczające do placówki, przejął program nauczania. Od grudnia 2010 r. podpisał umowy z ich rodzicami oraz zawarł angaże z wszystkimi transferowanymi pracownikowi. Jednak poprzedni pracodawca nie przekazał następcy dokumentacji personalnej. Nowy szef nie wiedział więc o istnieniu pracownicy przebywającej na urlopie wychowawczym. Tymczasem ją stary pracodawca poinformował w grudniu 2010 r., że rozwiązuje umowę o pracę w trybie natychmiastowym z powodu likwidacji firmy.
Podręcznikowy model
Zwolniona w sierpniu 2011 r. złożyła pozew o przywrócenie do pracy na dotychczasowych warunkach. I wygrała zarówno w pierwszej, jak i w drugiej instancji.
Sąd rejonowy nie miał wątpliwości, że w sprawie doszło do przejścia zakładu na innego pracodawcę zgodnie z art. 23
1
k.p. Nowy szef dostał od poprzednika wszystko: majątek, wychowanków, program, pracowników, cel działania itd. A w takich okolicznościach zatrudnieni w starym zakładzie stają się z dniem transferu pracownikami przejmującego pracodawcy na zasadzie ciągłości, bez konieczności podpisywania z nim kolejnych angaży. Sąd pierwszej instancji stwierdził, że poprzedni szef nieprawidłowo zakończył współpracę z przebywającą na wychowawczym. Taką osobę wolno bowiem zwolnić z posady wyłącznie w razie ogłoszenia upadłości lub likwidacji pracodawcy albo gdy zachodzą przyczyny rozstania się z nim bez wypowiedzenia z jego winy. A w tej sprawie nie zaszły takie okoliczności, bowiem doszło do transferu na nowego pracodawcę. Sąd przywrócił kobietę do pracy, a apelację oddalił.