Ocenia sąd
Odmowa spełnienia świadczenia przez dłużnika przez powołanie się na przedawnienie roszczenia podlega zawsze ocenie sądu z punktu widzenia nadużycia prawa (wyrok SN z 19 lutego 2002 r. II UKN 702/00 oraz wyrok SN z 15 lipca 1999 r. II UKN 44/99).
Sąd może nie brać zarzutu przedawnienia pod uwagę, jeżeli uzna, że jego podniesienie przez dłużnika stoi w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Sąd powinien to zrobić z urzędu, nie czekać na inicjatywę powoda – wierzyciela. Podniesienie zarzutu przedawnienia może być uznane za nadużycie prawa jedynie wyjątkowo. Sąd Najwyższy wielokrotnie przyjmował stanowisko, że aby w danym przypadku można było przyjąć, że podniesienie zarzutu przedawnienia jest nie do pogodzenia z zasadami współżycia społecznego, musi zostać wykazane, iż bezczynność wierzyciela w dochodzeniu roszczenia była usprawiedliwiona wyjątkowymi okolicznościami (wyrok SN z 7 czerwca 2000 r. III CKN 522/99; wyrok SN z 2 kwietnia 2003 r. I CKN 204/01).
W wyroku SN z 27 czerwca 2001 r. (II CKN 604/00) przyjęto, że sąd wyjątkowo może nie uwzględnić zarzutu upływu terminu przedawnienia roszczenia – także wynikającego ze stosunku pomiędzy przedsiębiorcami – jeżeli jego podniesienie przez pozwanego jest nadużyciem prawa. Zdaniem SN, przepis art. 5 k.c. został ujęty w taki sposób, że może być stosowany do wszystkich podmiotów, będących uczestnikami obrotu (także przedsiębiorców), którzy mogą dopuścić się nadużycia prawa.
Zachować czujność
Powodem nieuwzględnienia zarzutu przedawnienia z uwagi na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego może być zachowanie dłużnika mające na celu uśpienie czujności wierzyciela aż do momentu, w którym będzie mógł skutecznie podnieść zarzut przedawnienia. W szczególności dotyczy to sytuacji nielojalnego prowadzenia negocjacji z wierzycielem przez dłużnika. Wskazane zachowanie jako wzbudzające zaufanie drugiej strony – wierzyciela może spowodować zaniechanie dochodzenia roszczenia na drodze sądowej bądź uchybienie terminu. Podniesienie w takiej sytuacji przez dłużnika zarzutu przedawnienia, stanowi naruszenie podstawowej zasady prawa cywilnego, jaką jest uczciwość postępowania, tym samym nie może korzystać z ochrony prawnej. Wskutek bowiem uwzględnienia zarzutu przedawnienia pozwany dłużnik odniósłby korzyść majątkową w wyniku zaistnienia sytuacji, do której się przyczynił (wyrok SA w Katowicach z 28 października 2004 r., I ACa 628/04).
Identyczne stanowisko przyjął SN w wyroku z 27 czerwca 2001 r., II CKN 604/00, stwierdzając, że podstawy do uznania zarzutu przedawnienia za nadużycie prawa można się dopatrywać, gdy dłużnik swoim postępowaniem (przez podejmowanie pertraktacji lub innych działań) wywołał przekonanie wierzyciela, że dobrowolnie spełni świadczenie. Jednak tego nie uczynił, tymczasem doszło do przedawnienia. Tak więc podniesienie przez dłużnika zarzutu przedawnienia musi być uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Gdyby bowiem zarzut ten okazał się skuteczny, dłużnik uzyskałby korzyść majątkową w wyniku swego niewłaściwego postępowania. Sąd akcentuje, że podniesienie w podobnych sytuacjach zarzutu przedawnienia narusza zasadę lojalności kontraktowej, uczciwości, słuszności i sprawiedliwości.
Inne okoliczności
Analiza orzecznictwa pozwala na sformułowanie tezy, że kluczowe znaczenie ma czas i przyczyny opóźnienia. SN w wyroku z 2 kwietnia 2003, I CKN 204/01 stwierdził, że ze względu na szczególny charakter art. 5 k.c., sąd musi dla oceny, czy podniesiony zarzut przedawnienia nie nosi znamion nadużycia prawa, rozważyć charakter roszczenia, przyczyny opóźnienia i granice jego nadmierności.