Komentuje Mateusz Sudolski, starszy konsultant w Dziale Doradztwa Podatkowego firmy Deloitte (biuro we Wrocławiu)
Zasadą jest, że obowiązek podatkowy w podatku od nieruchomości ciąży wyłącznie na właścicielu rzeczy, względnie użytkowniku wieczystym lub posiadaczu samoistnym.
Ta reguła nie ma jednak zastosowania do nieruchomości należących do Skarbu Państwa oraz jednostek samorządu terytorialnego. W tym przypadku podatnikiem jest ten, kto nimi włada, nawet wówczas, gdy nie posiada stosownego tytułu prawnego.
W świetle ustawy o podatkach i opłatach lokalnych podatnikami podatku od nieruchomości są bowiem osoby fizyczne, osoby prawne, jednostki organizacyjne, w tym spółki nieposiadające osobowości prawnej, będące posiadaczami nieruchomości albo obiektów budowlanych, stanowiących własność Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego, jeżeli posiadanie wynika z umowy zawartej z właścicielem, Agencją Nieruchomości Rolnych lub z innego tytułu prawnego, lub jest bez tytułu prawnego. W praktyce są jednak problemy z interpretacją, co należy rozumieć przez posiadanie wynikające z „innego tytułu prawnego”.
„Tytułem prawnym” – w świetle ustawy podatkowej – jest nie tylko typowa umowa dzierżawy lub najmu, ale również inne umowy dotyczące korzystania z nieruchomości oraz inne szczególne formy prawne gospodarowania nieruchomościami należącymi do Skarbu Państwa i jednostek samorządu terytorialnego. Przykładem takiego tytułu może być np. decyzja o ustanowieniu trwałego zarządu, o której mowa w ustawie o gospodarce nieruchomościami.
Podkreślić należy, że ustawodawca przez „inny tytuł prawny” rozumie inny tytuł niż umowa zawarta z właścicielem, a nie tytuł dotyczący innego podmiotu. Należy również pamiętać, że zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego z samoistnym posiadaniem mamy do czynienia, gdy dany podmiot faktycznie włada rzeczą jak właściciel. Natomiast w opisanej sprawie nie ulega wątpliwości, że władztwo podmiotu trzeciego nie miało takiego charakteru, nosiło bowiem cechy posiadania zależnego.