Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił skargę kasacyjną podatniczki w sprawie dotyczącej opodatkowania sprzedaży nieruchomości. Sąd uznał, że sam fakt wykorzystywania działki w działalności gospodarczej nie przesądza o opodatkowaniu przychodów z jej zbycia jak zysków z firmy.
Kanwą sporu była interpretacja podatkowa. We wniosku podatniczka wskazała, że jest właścicielką niezabudowanej nieruchomości. Działka, kupiona w październiku 2005 r., stanowi jej majątek odrębny.
Majątek prywatny
Jest również współwłaścicielką dwóch innych działek figurujących w rejestrze gruntów jako tereny mieszkaniowe. Wnioskodawczyni wskazała, że od 2003 r. prowadzi działalność gospodarczą, której przedmiotem jest w przeważającej części komisowy handel samochodami. Podatniczka postanowiła sprzedać swoje nieruchomości i zapytała, jak będzie opodatkowana ta transakcja. Przyznała, że do sierpnia 2008 r. swoją działalność prowadziła również na terenie nieruchomości, które planuje sprzedać, ale podkreśliła, że żadna z nich nigdy nie była składnikiem jej przedsiębiorstwa. Działki te nie były bowiem nigdy ujęte w ewidencji środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych.
Zdaniem podatniczki przychody ze sprzedaży nieruchomości nie będą opodatkowane jak zyski z jej działalności gospodarczej. Do planowanych transakcji będą miały zastosowanie zasady z art. 10 ust. 1 pkt 8 lit. a ustawy o PIT dotyczące zwykłych osób fizycznych, które sprzedają grunt. Przypomnijmy, że zbycie nieruchomości tzw. mieszkalnych podlega korzystniejszym zasadom. Przede wszystkim opodatkowane jest tylko wtedy, gdy następuje przed upływem pięciu lat od końca roku, w którym nastąpiło nabycie.
Fiskus uznał, że należności ze sprzedaży działek muszą zostać opodatkowane jak przychody z działalności. Podatniczka zaskarżyła interpretację, a sąd I instancji przyznał rację fiskusowi. Zauważył, że podatnik ma obowiązek wprowadzać środki trwałe do ewidencji. Skarżąca tego nie zrobiła. W ocenie sądu potwierdzenie, że wskutek naruszenia bezwzględnie obowiązującego przepisu ustawy podatnik ma prawo do uzyskania lepszego rezultatu podatkowego, kłóci się z zasadą praworządności.