To źródła prawa, co wynika z art. 9 § 1 kodeksu pracy. Aby jednak zaliczyć taki pakt do tych źródeł, musi być on oparty na ustawie, czyli ma ona przewidywać możliwość jego zawarcia. Tak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 7 września 1999 r. (I PKN 243/99).
Dopuszczalność zawarcia zbiorowego paktu może wynikać z różnych ustaw. Przede wszystkim jednak ma oparcie w art. 59 ust. 2 Konstytucji RP. Stanowi on, że związki zawodowe oraz pracodawcy i ich organizacje mają prawo do rokowań, w szczególności w celu rozwiązywania sporów zbiorowych, oraz do zawierania układów zbiorowych pracy i innych porozumień.
Tylko zapisy na korzyść
Postanowienia takich porozumień będą miały pierwszeństwo przed np. kodeksem pracy lub innymi ustawami, jeśli są korzystniejsze dla pracowników. Wnioskując z przeciwieństwa, wynika to z art. 9 § 2 kodeksu pracy, który zabrania jedynie, aby takie porozumienia były mniej korzystne dla załóg niż przepisy kodeksu pracy i innych ustaw oraz aktów wykonawczych.
Do interpretacji tych paktów w zakresie nieuregulowanym ustawą upoważniającą do zawarcia porozumienia zbiorowego i w zakresie, w jakim to nie jest sprzeczne z jego celem, należy odpowiednio stosować przepisy odnoszące się do układów zbiorowych pracy, a w szczególności do zakładowych uzp (wyrok SN z 14 września 2010 r., II PK 67/10).
Przy masowej redukcji
Istotne znaczenie mają porozumienia przy zwolnieniach grupowych. W myśl art. 3 ust. 1 ustawy z 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (DzU nr 90, poz. 844 ze zm., dalej ustawa) pracodawca zawiera je z zakładową organizacją związkową lub, jeśli działa ich kilka w firmie, ze wszystkimi tymi organizacjami.