Sprawa dotyczy funduszy, które działają w każdym województwie i wspomagają działalność lokalnych przedsiębiorstw. Zgodnie z przepisami dofinansowanie pochodzące z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego mogą przeznaczyć jedynie na wsparcie biznesu poprzez udzielanie nisko oprocentowanych pożyczek albo poręczeń.
Wszelkie przychody funduszu pożyczkowego związane z udzielanymi pożyczkami, jak np. odsetki umowne i karne, prowizje, opłaty oraz odsetki od lokat bankowych, zwiększają jego kapitał i przeznaczane są na dalszą pomoc dla osób prowadzących działalność gospodarczą.
Kłopotem jest konieczność zapłaty CIT od tych przychodów.
Przykładowo, jeśli dana jednostka udziela przedsiębiorcy 100 tys. zł pożyczki oprocentowanej stawką 6 proc., to przedsiębiorca płaci jej 6 tys. zł odsetek. Ta kwota jest uwzględniana przy wyliczeniu 19 proc. CIT.
Istotna bariera dla przedsiębiorców
– Ministerstwo powinno rozważyć zwolnienie tych przychodów z podatku, gdyż fundusze mają przez to mniej środków na dalsze wsparcie dla przedsiębiorców. Skutek jest taki, że środki pochodzące z UE nie trafiają w całości do beneficjentów, ale zasilają w formie podatku budżet państwa – mówi Helena Lellek, zastępca dyrektora Fundacji Rozwoju Śląska oraz Wspierania Inicjatyw Lokalnych.