W projekcie kodeksu pracy opracowanym przez Komisję Kodyfikacyjną znalazły się przepisy przyznające ograniczone uprawnienia osobom świadczącym pracę w ramach tzw. zatrudnienia niepracowniczego. Chodzi o osoby wykonujące osobiście na rzecz jednego podmiotu pracę o charakterze ciągłym za wynagrodzeniem przekraczającym połowę płacy minimalnej.
Na razie projekt nie wszedł w fazę konsultacji społecznych. Samozatrudnieni w umowach z byłymi pracodawcami mogą zatem tylko próbować określać zakres współpracy i jej formy.
Samozatrudniony to nie pracownik. Nie ma określonych norm czasu pracy, odpoczynku, wolnego w święta, prawa do urlopu ani innych świadczeń przewidzianych w kodeksie pracy. Firma może zrezygnować z usług samozatrudnionych bez okresów wypowiedzenia, bez względu na ich stan zdrowia czy spodziewane macierzyństwo. Nie ma też obowiązku uzasadniania i podawania powodów zakończenia współpracy.
[srodtytul]Mały ZUS[/srodtytul]
Przejście na samozatrudnienie polegające na świadczeniu usług dla byłego pracodawcy ogranicza możliwość korzystania z preferencyjnych niskich składek na ubezpieczenia społeczne.