Coraz więcej osób dorabiających handlem w sieci rejestruje firmy i rozlicza się jak przedsiębiorcy. Pojawia się wtedy problem dokumentowania zakupów. Najczęściej są one robione na aukcjach internetowych.
Wydawałoby się, że nie powinno być problemu z udokumentowaniem takiego wydatku jako kosztu uzyskania przychodów. Nabywca ma przecież nie tylko wydruk potwierdzający, że to on wygrał aukcję, ale również wyciąg bankowy potwierdzający zapłatę.
Zdaniem organów podatkowych to jednak nie wystarczy, aby ująć wydatek jako koszt w księdze przychodów i rozchodów (dalej KPiR).
To dlatego że zgodnie z § 12 ust. 3 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=FB1A3BC28D1F8DADE0E651545F63D333?id=170518]rozporządzenia w sprawie prowadzenia KPiR[/link] podstawą zapisów są przede wszystkim faktury, dokumenty celne, rachunki oraz faktury korygujące i noty korygujące. Można również księgować inne dokumenty.
Muszą one jednak zawierać wskazane w rozporządzeniu dane, m.in. wiarygodne określenie wystawcy lub wskazanie stron (nazw i adresów) uczestniczących w operacji gospodarczej; datę wystawienia dowodu i datę lub okres dokonania operacji gospodarczej; przedmiot operacji gospodarczej i jego wartość oraz ilościowe określenie (jeśli to możliwe) i podpisy osób uprawnionych do prawidłowego udokumentowania operacji. W przypadku zakupów na aukcjach internetowych największym problemem jest właśnie podpis sprzedawcy.