Tak wynika z [b]wyroku Sądu Najwyższego (sygn. akt. II UK 75/10)[/b] . W imieniu małoletniego syna matka wystąpiła do ZUS o wypłatę odszkodowania za śmierć ojca w wypadku przy pracy. ZUS jednak odmówił ze względu na stan nietrzeźwości ofiary wypadku.
Prawie trzy lata temu, 11 grudnia 2007 r., Jarosław M. (ojciec małoletniego) oraz Piotr K. zostali oddelegowani do jednego z zakładów spółki. Wyjechali tego samego dnia około godz. 14 samochodem służbowym. O godz. 21 zatrzymali się na nocleg w hotelu; poszli na kolację, do której spożyli po trzy piwa.
Następnego dnia wyruszyli jeszcze przed świtem i po przejechaniu kilku kilometrów (około godziny 3.25) prowadzony przez Jarosława M. samochód osobowy zderzył się czołowo z ciężarówką. W wyniku zderzenia poniósł on śmierć na miejscu. Po badaniach okazało się jednak, że w chwili zderzenia był w stanie nietrzeźwości.
Na tej podstawie ZUS odmówił wypłaty świadczenia, gdyż jego zdaniem stan nietrzeźwości pracownika spowodował zerwanie więzi z pracą. Chociaż był on w podróży służbowej, nie można uznać tego zdarzenia za wypadek przy pracy.
Zarówno sąd rejonowy, jak i okręgowy, które zajmowały się odwołaniem rodziny, stwierdziły jednak, że odszkodowanie się należy.