[b]Mamy szansę rozpocząć sprzedaż naszych towarów na Ukrainę. Jednak nasz partner handlowy ma problem ze zgromadzeniem odpowiednich środków, a nas nie stać na udzielenie długiego kredytu kupieckiego.
Słyszeliśmy o programie rządowym, który ma wspierać przedsiębiorców w takiej sytuacji. Czy nasz ukraiński partner może starać się w Polsce o preferencyjne finansowanie?[/b] – pyta czytelniczka.
Rzeczywiście taki rządowy program istnieje. Jest on realizowany przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Jednak w tej chwili ukraińska firma nie może bezpośrednio starać się o udzielenie jej kredytu. Część programu przewidująca taką właśnie formę pomocy nie została jeszcze uruchomiona. Jest natomiast wariant alternatywny. Kredytobiorcą może zostać lokalny bank na Ukrainie (bank importera), który podpisze z BGK a następnie ze swoim klientem umowy kredytowe.
Nie oznacza to jednak transferu na Ukrainę środków, z których importer miałby zapłacić polskiemu eksporterowi. Środki trafią bowiem bezpośrednio do polskiego przedsiębiorcy, jeżeli ten udokumentuje prawidłowe wykonanie transakcji (np. udowodni, że dostarczył towar lub zrealizował usługę).
W tym samym czasie, gdy wypłaca środki eksporterowi, BGK obciąża kredytem bank importera, a ten swojego klienta. Następnie kredyt jest spłacany zgodnie z przyjętym harmonogramem.