Wskazał, że nie zrywa związku z pracą ten, kto spożywa posiłek lub nawet wychodzi na obiad w czasie przerwy w pracy. Powiązanie wypadku z pracą może bowiem zachodzić zarówno przy wykonywaniu czynności łączących się ze stosunkiem pracy, jak i w czasie pozostawania podwładnego do dyspozycji pracodawcy na terenie zakładu lub nawet poza nim.
Korzystając z przysługującej przerwy obiadowej, co do zasady pracownik nadal pozostaje do dyspozycji pracodawcy. Jeśli nie ma on możliwości przyrządzenia posiłku w zakładzie, wizyta w pobliskim barze stanowi uzasadnioną przerwę w pracy w celach regeneracyjnych i nie powinna być uznawana jako zerwanie związku z pracą.
Również inne, krótkotrwałe, usprawiedliwione absencje, które z istoty rzeczy muszą występować w ciągu kilkugodzinnego świadczenia obowiązków służbowych, nie zrywają związku czasowego z pracą.
[srodtytul]Sprawy rodzinne wyłączone[/srodtytul]
Jeżeli jednak pracownik ulegnie wypadkowi w trakcie przerwy w świadczeniu pracy, podjętej w celach prywatnych i niezwiązanych ze świadczeniem zadań na rzecz macierzystego pracodawcy, zdarzenie takie nie spełnia warunków pozwalających zakwalifikować go jako wypadek przy pracy.
Tak SN uznał, wskazując w [b]wyroku z 23 kwietnia 1999 r. (II UKN 605/98)[/b], że przerwa w świadczeniu pracy (wykonywaniu zwykłych czynności pracowniczych) podjęta w celach prywatnych, niezwiązanych ze świadczeniem pracy, oznacza zerwanie związku z pracą. W konsekwencji zdarzenia, do którego doszło podczas takiej przerwy, nie można zakwalifikować jako wypadku przy pracy.