[b]Odpowiada Zbigniew Barwina adwokat w KKPW[/b]
W przypadku dużych inwestycji budowlanych, gdzie obok inwestora oraz generalnego wykonawcy i jego podwykonawców występują podwykonawcy dalsi, a nawet podwykonawcy tych dalszych podwykonawców, częstym praktycznym problemem jest istnienie solidarnej odpowiedzialności inwestora i (pod)wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawców lub dalszych podwykonawców.
Problem ten wiąże się ze sformułowanym w art. 647[sup]1[/sup] § 2 i § 3 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=86F27ADE2102E1D67842E76D535F1BD1?id=70928]kodeksu cywilnego[/link] wymogiem zgody inwestora na zawarcie przez generalnego wykonawcę umowy z podwykonawcą oraz zgody inwestora i wykonawcy na zawarcie przez podwykonawcę umowy z dalszym podwykonawcą.
Konsekwencje braku wymienionych zgód wywołują kontrowersje w orzecznictwie i doktrynie. Wbrew wyrażanym często odmiennym poglądom należy uznać, że zgoda na zawarcie umowy nie rozstrzyga o ważności umowy z podwykonawcą, a w konsekwencji o jej bycie.
Skutkiem jej wyrażenia jest jedynie powstanie solidarnej odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy. Dlatego też słusznie uznał ostatnio Sąd Najwyższy, że inwestor może wyrazić zgodę również po zawarciu umowy przez generalnego wykonawcę i podwykonawcę.