Regulacje, które weszły w życie 31 marca 2009 r., sprawdzają się, i to częściowo, tylko przy zakładaniu działalności w gminach. Przy zmianie danych we wpisie firmy narzekają, że jest gorzej, niż było. Wcześniej właścicielowi firmy, który chciał dopisać nowy kod PKD czy wskazać adres nowego sklepu, wizyta w gminie zajmowała kilkanaście minut, podawał bowiem tylko nowe dane. Teraz musi przeznaczyć na wizytę w urzędzie dużo więcej czasu i bardzo uważać przy wypełnianiu formularzy, bo nie wolno w nich skreślać (choć można wnieść poprawki). Dlaczego? Wszystko przez to, że te same formularze, na których przedsiębiorca wnioskuje o wpis do ewidencji, służą też do informowania o zmianach oraz o zawieszaniu i ponownym rozpoczynaniu działalności (a także o jej zaprzestaniu).
[b]Od 31 marca 2009 r. rejestracja działalności w gminie jest bezpłatna. Nie płaci się również za zmiany oraz za zawieszanie i wznawianie działalności. Wcześniej wpis kosztował 100 zł, a jego zmiana – 50 zł.[/b]
[srodtytul]Stare i nowe kody[/srodtytul]
Wypełnianie formularzy obowiązujących w gminach budzi u tych, którzy przyzwyczaili się do starych zasad, sporo wątpliwości. Największym problemem jest umieszczenie w druku klasyfikacji PKD z 2004 r., która już nie obowiązuje. W niektórych gminach urzędnicy nie każą wypełniać starych kodów. Są jednak takie, które wymagają, by podać stary i nowy numer (z PKD 2007). Zmiana kwalifikacji wcale nie jest prosta i może być przyczyną błędów. Jednak na upartego urzędnika nie ma rady.
Jeżeli przedsiębiorca nie ma jeszcze wpisanych nowych kodów według PKD 2007, bo dawno nie odwiedzał gminnego wydziału ewidencji działalności gospodarczej, może być pewny, że będzie musiał do dotychczasowych starych dopisać nowe, urzędnicy bardzo tego pilnują.