Każdą umowę można negocjować i warto o tym pamiętać. Kiedy właściciel biurowca nie chce dostosowywać jej wzorca do potrzeb najemcy, zasłaniając się umową kredytową, to często jest to tylko taktyczny wybieg. Ale nie zawsze.
Czasem wzorce są narzucane przez wielkie międzynarodowe firmy, które nie pozwalają polskim oddziałom stosować ich elastycznie. Wtedy negocjacje niewiele dadzą. Trzeba pomyśleć, czy chcemy wynająć dany lokal i narazić się na niespodzianki, czy wybrać inny.
Ryzykowne jest także zawieranie umów najmu, kiedy nie ma jeszcze biurowca i grożą opóźnienia w jego budowie. - Warto wtedy zastrzec w umowie możliwość odstąpienia, jeżeli będą opóźnienia na poszczególnych etapach budowy - radzi Lech Żyżylewski z kancelarii Domański Zakrzewski Palinka.
- Właściciel biurowca może obciążyć najemcę kosztami płaconego podatku od nieruchomości, opłat za użytkowanie wieczyste czy ubezpieczenia budynku. Tylko wówczas jednak, gdy umowa wyraźnie to przewiduje - dodaje Tomasz Tatomir z kancelarii Chałas i Wspólnicy. - Najemca nie może się o tym dowiedzieć, gdy płaci pierwszy czynsz.
Niektóre postanowienia może jednak znaleźć nie w umowie, lecz w załącznikach, np. w regulaminie, i jeżeli nie sprawdził przed podpisaniem umowy, co się w nich znajduje, to niestety musi się dostosować.