W polskich firmach z kapitałem zagranicznym do ich władz często powoływani są cudzoziemcy – zaufani przedstawiciele zagranicznych spółek matek. W Tygodniku Praca i ZUS z 10 listopada rozważaliśmy, czy oddanie zarządzania polską spółką obcokrajowcowi rodzi u tej spółki lub cudzoziemca konieczność dopełnienia dodatkowych formalności wynikających z naszego prawa imigracyjnego. Tym razem zajmiemy się wymogami związanymi z powołaniem cudzoziemca do rady nadzorczej (RN) polskiej spółki.
Niejednoznaczne przepisy
Co do zasady polskie prawo handlowe nie przewiduje żadnych ograniczeń w obejmowaniu przez obywateli obcych państw funkcji w radach nadzorczych polskich spółek. W szczególności niczym właściwie nie różnią się formalności związane z powołaniem do rady nadzorczej Polaka i obcokrajowca. Nie ma też znaczenia, czy pochodzi on z kraju członkowskiego Unii Europejskiej, czy spoza UE.
Aby objąć funkcję członka RN, obcokrajowiec nie musi też biegle mówić po polsku. Brak jednak takiej umiejętności stawia pod znakiem zapytania, na ile będzie on w stanie realnie sprawować nadzór nad działalnością spółki. Dużo trudniejsza natomiast jest odpowiedź na pytanie, czy powołanie cudzoziemca do RN polskiej spółki i związany z wykonywaniem czynności nadzorczych jego pobyt w Polsce wiąże się z dodatkowymi obowiązkami na gruncie polskiego prawa imigracyjnego.
Przepisy regulujące legalny pobyt i pracę cudzoziemców w Polsce, tj. ustawa z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (tekst jedn. DzU z 2016 r., poz. 645 ze zm.) i ustawa z 12 grudnia 2013 r. o cudzoziemcach (DzU z 2013 r., poz. 1650 ze zm.), nie dają w tym względzie wyraźnych wskazówek.
Szeroka definicja pracy
Sytuacja prawna obywateli Unii Europejskiej i krajów Europejskiego Obszaru Gospodarczego jest jasna – mogą legalnie podejmować pracę i przebywać w Polsce bez uzyskiwania zezwolenia na pracę i zezwoleń pobytowych. Odmiennie jest z obcokrajowcami z innych krajów. Zanim cudzoziemcy spoza UE/EOG rozpoczną działalność zawodową nad Wisłą, muszą wystąpić o udzielenie im odpowiednich zezwoleń imigracyjnych.