Bezprawność zachowań i zaniechań pracownika bada się, oceniając czy dochowywał on należytej staranności przy wykonywaniu pracy. Zatrudniony ma bowiem obowiązek wykonywać pracę sumiennie i starannie, dbając jednocześnie o dobro i mienie pracodawcy (art. 100 kodeksu pracy). Mierniki staranności ustala się odmiennie dla każdego pracownika przy uwzględnieniu jego zakresu obowiązków, poziomu wykształcenia, stażu zawodowego i innych indywidualnie określonych okoliczności w każdym konkretnym przypadku. Zakres obowiązków pracownika wynika najczęściej z umowy o pracę, aktów prawa zakładowego, jak i informacji o warunkach zatrudnienia przekazanych etatowcowi bezpośrednio po zawarciu umowy o pracę. Nie stanowi jednak nienależytego wykonania obowiązków odmowa ich wykonania, gdy brakuje prawnej lub fizycznej możliwości ich wykonania (por. wyrok Sądu Najwyższego z 22 października 1975 r., V PRN 4/75). Tak było w tym przypadku, ponieważ to szef uniemożliwił pracownikom należyte wywiązanie się z zadań. Natomiast konsekwencje tego, że pracownik jest zobowiązany do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania ciążących na nim obowiązków będą dopiero wówczas, gdy zakład pracy zapewnił mu warunki niezbędne do prawidłowego wykonania tych obowiązków. I to pracodawca musi udowodnić, że zapewnił takie warunki (por. wyrok SN z 2 września 1971 r., II PR 197/71).
Rzeczywista strata
RACHUNKI
Przy nieumyślnym wyrządzeniu uszczerbku pracownicze odszkodowanie nie przekracza wartości tego, co pracodawca miał i czego został pozbawiony z nieumyślnej winy etatowca.
Pracownik firmy zajmującej się produkcją specjalistycznych urządzeń dla poligrafii przez nieuwagę zniszczył element linii montażowej. Uszkodzona część kosztowała tylko 100 euro, ale trzeba było ją sprowadzić z Japonii. Przestój w produkcji trwał tydzień, a firma utraciła potencjalne zyski sięgające 25 tys. zł. Pracownik zarabia 10 tys. zł. Czy można go obciążyć całą kwotą szkody (25 tys. zł plus równowartość 100 euro), skoro mieści się ona w granicach trzymiesięcznego wynagrodzenia pracownika?
Nie. W tym przypadku na szkodę składają się dwa elementy: rzeczywista strata obejmująca uszkodzone mienie (100 euro) oraz zysk utracony wskutek przestoju. Pracownik odpowiada wyłącznie do wyrównania rzeczywistej straty poniesionej przez pracodawcę. Odszkodowanie nie obejmuje natomiast spodziewanych korzyści, które firma mogłaby osiągnąć, gdyby jej nie wyrządzono szkody, czyli zysku utraconego wskutek przestoju.
W odróżnieniu bowiem od odszkodowania cywilnego, które obejmuje stratę i utracony zysk osiągalny w razie niewyrządzenia szkody (art. 361 § 2 k.c.), pracownicze odszkodowanie przy nieumyślnym wyrządzeniu uszczerbku nie przekracza wartości tego, co pracodawca posiadał i czego został pozbawiony z nieumyślnej winy pracownika (por. wyrok SN z 11 kwietnia 1975 r., I PR 291/74).