Tak uznał Sąd Najwyższy w wyroku z 12 listopada 2014 r. (I PK 85/14).
Orzeczenie to zapadło na podstawie następującego stanu faktycznego. Powódka (lekarka) była zatrudniona w szpitalu od 2001 r. W 2004 r. w szpitalu wprowadzono Standard Niszczenia Leków Przeterminowanych, z którego wynikało m.in., że w oddziałach szpitalnych daty ważności leków kontrolowane są na bieżąco, a leki przeterminowane przechowywane są w oddzielnym pomieszczeniu w zamkniętej szafie. W 2003 r. lekarce powierzono obowiązki związane z gospodarką lekami narkotycznymi i psychotropowymi na jej oddziale. Leki takie przechowywane były w niewielkiej kasetce, która znajdowała się w dyżurce lekarskiej. Dostęp do niej mieli także inni lekarze na oddziale, którzy w razie potrzeby mogli wydać potrzebny lek i odnotować ten fakt w księdze ewidencyjnej.
W sierpniu 2011 r. przeprowadzono kontrolę gospodarki lekami narkotycznymi i psychotropowymi. W czasie kontroli wyszło na jaw, że w sejfie oddziału powódki znajduje się przeterminowany lek, którego termin ważności już upłynął. Kontrola wykazała także, że został on podany trzem pacjentom.
Pracodawca rozwiązał z kobietą umowę o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 kodeksu pracy, wskazując na ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, polegające na niewykonywaniu nadzoru nad przechowywaniem, dysponowaniem i wydawaniem leków, co w efekcie doprowadziło do ich przeterminowania i podania przeterminowanych leków pacjentom.
Powódka odwołała się od dyscyplinarki, domagając się przywrócenia do pracy. W toku postępowania podnosiła, że nie otrzymała pisemnego zakresu obowiązków obejmującego nadzór nad lekami narkotycznymi, nie uczestniczyła w żadnym szkoleniu w tym zakresie oraz że kontrola ważności przydatności leków nie należała do niej.