Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego nałożył na przedsiębiorcę grzywnę 1 tys. zł z powodu uchylania się przez niego od obowiązku określonego w tytule wykonawczym. Chodziło o rozbiórkę placu składowego, czyli nawierzchni betonowej wraz z podbudową, usunięcie gruntu do poziomu 120,75 m n.p.m. i rozbiórkę latarni.
Rozbiórka do połowy
Przedsiębiorca uznał, że grzywna w celu przymuszenia go nie powinna zostać nałożona. Częściowo już bowiem plac rozebrał. Jego zdaniem upomnienie powinien otrzymać dopiero wtedy, gdy nie realizuje i nie zamierza wykonać ciążącego na nim obowiązku. Przesłane upomnienie jest nieprawidłowe, a egzekwowany obowiązek już wygasł, z uwagi na jego częściowe wykonanie. A to oznacza, że powiatowy inspektor naruszył art. 33 § 1 pkt 7 ustawy z 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji – twierdził przedsiębiorca.
Powiatowy inspektor odrzucił jednak zarzuty. Podczas oględzin na terenie działki ustalił bowiem, że zdemontowane zostały tylko lampy oraz wierzchnia warstwa utwardzenia placu. Natomiast nadal istnieje betonowe utwardzenie terenu, na którym składowane są wyroby. Jego upomnienie więc obejmowało to betonowe utwardzenie. Organ nie zgodził się również z zarzutem, że obowiązek podlegający egzekucji jest niewykonalny z uwagi na to, że nie jest możliwe doprowadzenie do uzyskania rzeźby terenu na działce o identycznym kształcie.
Przedsiębiorca odwołał się do wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego. Podniósł m.in. w swoim zażaleniu, że toczy się przed NSA postępowanie dotyczące stwierdzenia tego, czy nakaz rozbiórki narusza prawo czy nie. Wojewódzki inspektor utrzymał w mocy postanowienie powiatowego inspektora i podzielił jego stanowisko w kwestii skuteczności upomnienia.
Według niego to strona powinna udowodnić, że obowiązek o charakterze niepieniężnym jest niewykonalny (art. 33 pkt 5 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji). W tym konkretnym wypadku jednak tego skarżący nie zrobił. Nie przedstawił bowiem wystarczających dowodów.