Zdarza się, że w obrocie gospodarczym przedsiębiorcy spotykają się z nierzetelnym zachowaniem kontrahentów. Może ono polegać np. na opóźnieniu w regulowaniu płatności czy niewykonaniu umowy. Bywa też, że kontrahenci dopuszczają się zachowań, które mogą wyczerpywać znamiona czynu zabronionego, jakim jest choćby oszustwo, które staje się środkiem osiągania zamierzeń gospodarczych. Przedsiębiorcy bywają zarówno jego sprawcami, jak i ofiarami.
Osoby, które w taki nieuczciwy sposób chciałyby uzyskać korzyści finansowe, powinny pamiętać o tym, że tego typu zachowania stanowią przestępstwo i są surowo karane. Zgodnie bowiem z art. 286 § 1 kodeksu karnego kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem i czyni to, wprowadzając tę osobę w błąd albo wyzyskuje jej błąd lub niezdolność do należytego pojmowania przedsiębranego działania, popełnia przestępstwo. Grozi za nie od sześciu miesięcy nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Tylko umyślne działania są karalne
Przestępstwo to może popełnić każdy, a więc zwykła osoba: fizyczna, prowadząca działalność gospodarczą na własny rachunek czy też reprezentująca i działająca w imieniu spółki prawa handlowego. Jest to bowiem przestępstwo powszechne.
Ważne jednak, by w toku postępowania wykazać, że sprawca działał umyślnie z kierunkowym zamiarem nastawionym na osiągnięcie korzyści majątkowej. Sprawca musi zatem mieć świadomość nie tylko oszukańczego celu działania, ale również rozumieć, że sposób jego działania prowadzi do popełnienia przestępstwa. Powinien więc nie tylko chcieć uzyskać korzyść majątkową, lecz także działając w tym celu, chcieć posłużyć się określonym przestępczym sposobem działania. Nie dopuści się tego czynu osoba, która jedynie godzi się na możliwość popełnienia przestępstwa.
W wyroku z 4 czerwca 2010 r. (WA 16/09) Sąd Najwyższy podkreślił, że zamiar bezpośredni winien obejmować zarówno cel, jak i sposób działania zmierzający do zrealizowania tego celu. Przypisując sprawcy popełnienie przestępstwa określonego w art. 286 § 1 k.k. należy wykazać, że obejmował on swoją świadomością i zamiarem bezpośrednim nie tylko to, że wprowadza w błąd inną osobę, ale także i to, że doprowadza ją do niekorzystnego rozporządzania mieniem i jednocześnie chce wypełnienia tych znamion.