Reklama

Sąd Najwyższy: wynagrodzenie wspólnika pod ochroną

Nie można, powołując ?się na przepisy prawa upadłościowego, żądać uznania za bezskuteczną umowy o pracę zawartej między spółką i jej udziałowcem.

Publikacja: 10.07.2014 08:37

Sąd Najwyższy: wynagrodzenie wspólnika pod ochroną

Foto: www.sxc.hu

Syndyk masy upadłościowej spółki A. w Krakowie wytoczył powództwo przeciwko jej pracownicy o zapłatę ponad 15 tys. zł. Kwota ta stanowiła różnicę między wynagrodzeniem, które pozwana otrzymała w związku z zatrudnieniem na umowę o pracę zawartą w 2001 r., a 6 tys. zł, które pracownica pobierała na podstawie podpisanego w grudniu 2008 r. aneksu do jej umowy o pracę.

Wyjaśnić trzeba ponadto, że pozwana była nie tylko pracownicą likwidowanej spółki, ale także jej współwłaścicielką (drugim udziałowcem był jej mąż). Zasiadała również w jej zarządzie.

Syndyk uważał, że celem podwyżki wynagrodzenia, która nastąpiła w okresie poprzedzającym o sześć miesięcy ogłoszenie przez sąd upadłości spółki, było uszczuplenie masy upadłościowej. Takie podwyższenie wynagrodzenia było więc działaniem na szkodę spółki.

Sąd I instancji uwzględnił powództwo. Za to Sąd Okręgowy w Krakowie, rozpatrując apelację pozwanej, zmienił zaskarżony wyrok i powództwo syndyka oddalił. Uznał, że taka czynność prawna jest dopuszczalna i ważna, a to dlatego, że zainteresowana pracę wykonywała, a jej podwyższone wynagrodzenie nie odbiegało w znaczny sposób od wynagrodzeń pozostałych zatrudnionych w spółce.

Stosunek pracy wyprzedza występujące w spółce stosunki własnościowe

Reklama
Reklama

SO wskazał, że w sprawie nie można zastosować art. 128 § 2 prawa upadłościowego i naprawczego, gdyż czynność (aneks do umowy o pracę) nie wystąpiła między wspólnikami. Zdaniem krakowskiego sądu stosunek pracy wyprzedza stosunki własnościowe w spółce. Syndyk wniósł kasację od tego orzeczenia do SN.

– Podwójna relacja wspólnik – pracownik nie może prowadzić do nadużyć – argumentował Tomasz Srokosz, radca prawny reprezentujący syndyka.

Sąd Najwyższy nie podzielił jednak tego stanowiska i skargę kasacyjną oddalił (sygn. akt: I PK 21/14).

– Kwoty, których zwrotu żąda syndyk, stanowią część wypłaconego przez spółkę wynagrodzenia za pracę wykonywaną przez pozwaną na podstawie ważnej i skutecznej umowy o pracę – podkreślił Roman Kuczyński, sędzia SN, sprawozdawca w sprawie.

Zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem SN art. 128 § 2 prawa upadłościowego i naprawczego do stosunków pracy się nie stosuje.

– Syndyk nie zauważył art. 129 prawa upadłościowego i naprawczego, który idealnie pasuje do rozpatrywanej sprawy – zaznaczył Roman Kuczyński.

Reklama
Reklama

Przepis ten pozwala syndykowi zwrócić się do nadzorującego upadłość komisarza o stwierdzenie, że część pobranego przez osobę uprawnioną do reprezentowania spółki wynagrodzenia za pracę jest bezskuteczna w stosunku do masy upadłości, chociażby wynagrodzenie to zostało pobrane.

Prawo w firmie
Przepisami w małe apteki? Eksperci: rynek apteczny i tak miałby swoje problemy
Prawo w firmie
Zakaz reklamy aptek wciąż obowiązuje. Komisja Europejska zdyscyplinuje Polskę?
Prawo w firmie
Prawo, a nie zarząd zdecyduje, kto jest w grupie spółek
Prawo w firmie
Dane z rynku finansowego w jednym miejscu i dla wszystkich. Rząd przyjął projekt
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama