Nawet najmniejsze przedsiębiorstwa zatrudniające jedną osobę mogą skorzystać z rozwiązań wprowadzonych w sierpniu 2013 r. do kodeksu pracy. Chodzi o możliwość uzgodnionego z zatrudnionymi przedłużenia okresów rozliczeniowych ich czasu pracy aż do 12 miesięcy. Obecnie rozlicza się go najczęściej w okresach miesięcznych lub kwartalnych. Każdą godzinę przepracowaną ponad normę trzeba wówczas spieniężyć albo oddać jako wolne pracownikowi w dość krótkim czasie.
W dłuższych okresach rozliczeniowych przedsiębiorcy łatwiej rozplanować czas pracy podwładnych, tak by nie trzeba było płacić im wynagrodzenia za nadgodziny ?w okresach wzmożonej pracy oraz postojowego – gdy zabraknie zamówień.
Kto korzysta, kto traci
Możliwość przedłużenia okresów rozliczeniowych czasu ?pracy to oszczędność dla pracodawcy i utrata wynagrodzenia dla zatrudnionych. Dlatego – zgodnie z kodeksem pracy ?– rozwiązanie to może być wprowadzane tylko ?w uzasadnionych przypadkach i wyłącznie za zgodą pracowników wyrażoną w porozumieniu lub układzie zbiorowym pracy – gdy w firmie działa związek zawodowy. Podlega ono kontroli Państwowej Inspekcji Pracy, ?każdy przypadek wydłużenia okresów rozliczeniowych ?należy bowiem zgłosić w najbliższym inspektoracie. ?Z danych PIP wynika, że z tej możliwości skorzystało już ?ponad 850 firm w całej Polsce, co potwierdza, że rozwiązania przyjęło się w praktyce.
Krok 1.
Podejmij ?negocjacje z załogą
Zgoda załogi to podstawowy warunek wprowadzenia wydłużonych okresów rozliczeniowych. Skoro takie działanie ma prowadzić do oszczędności, podwyżka wynagrodzeń w zamian za zgodę pracowników raczej nie wchodzi w rachubę. Zdecydowanie łatwiej do podjęcia takiej decyzji będzie przedsiębiorcy namówić pracowników w firmie, która boryka się z kłopotami finansowymi i planuje zwolnienia. Wówczas argumentem przemawiającym za zgodą na skorzystanie w firmie z nowych rozwiązań mogłaby być stabilizacja zatrudnienia.