Włamanie do określonego komputera takiej firmy czy jej pracownika dokonywane jest w celu uzyskania konkretnych danych, które zgodnie z uzyskaną przez przestępców wiedzą powinny znajdować się na tym komputerze.
Tak uzyskane informacje często stanowią dane personalne, bazę kontaktów, dane umożliwiające dokonywanie elektronicznych transakcji finansowych, zawieranie umów kupna-sprzedaży, uczestnictwo w aukcjach organizowanych przez internetowe serwisy aukcyjne. Ataki kierunkowe najczęściej są przeprowadzane, gdy sprawca zna ofiarę osobiście, jest z nią w jakiś sposób powiązany, np. stanowi ona jej bezpośredniego konkurenta lub ma o niej już jakieś informacje.
Jakie kary
Przedsiębiorcy również powinni wiedzieć o tym, że tego typu zachowania także stanowią przestępstwo. Zgodnie bowiem z art. 267 § 1 k.k. kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla niego nieprzeznaczonej, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do sieci telekomunikacyjnej lub przełamując albo omijając elektroniczne, magnetyczne, informatyczne lub inne szczególne jej zabezpieczenie, popełnia przestępstwo.
Grozi za nie grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Taka sama kara grozi za uzyskanie dostępu do całości lub części systemu informatycznego bez upoważnienia (art. 267 § 2 k.k.). Także nawet na dwa lata do więzienia może trafić osoba, która w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniona, zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem lub oprogramowaniem (art. 267 § 3 k.k.).
Tak jak w przypadku przestępstwa phishingu przestępstwa te może popełnić każdy – choć oczywiście z racji dostępu do danych pracodawcy i np. jego wewnętrznej poczty najczęściej na tego typu ataki firmy narażone są ze strony swoich pracowników.