Zabezpieczając wspólników, stosuje się krzyżowe ubezpieczenie na życie, czyli wystawiane jest tyle polis, ilu jest wspólników, a ochroną objęci są oni wzajemnie, stając się krzyżowo ubezpieczonymi i uposażonymi. Ochroną w postaci polis na życie obejmowani są wszyscy właściciele firmy.
Świadczenie powinno zabezpieczać płynność finansową przedsiębiorstwa, a także umożliwiać wspólnikom pozostającym przy życiu możliwość spłacenia spadkobierców zmarłego wspólnika, by móc dalej samodzielnie kontynuować działalność firmy. Suma ubezpieczenia dla danego wspólnika powinna odpowiadać wartości jego udziału w spółce.
W praktyce wygląda to tak, że jeśli jest na przykład spółka jawna, która ma trzech wspólników a jej wartość wynosi 600 tys. zł, to każdy ze wspólników ubezpieczony jest na 200 tys. zł. Ubezpieczenie krzyżowe oznacza, że po śmierci wspólnika A uposażonymi są po 50 proc. wspólnicy B i C, po śmierci wspólnika B – wspólnicy A i C, a po śmierci wspólnika C – wspólnicy A i B. Zatem po śmierci któregokolwiek ze wspólników pozostali będą mieli więc szybki dostęp do gotówki. To powinno pozwolić na spłatę spadkobierców i dalsze zarządzanie firmą bez zbędnych perturbacji.
Szczegółowe ustalenia zapisane w umowie, kto będzie ubezpieczającym, ubezpieczonym i uposażonym w konkretnym przypadku zależą od rodzaju spółki oraz decyzji wspólników. Ubezpieczającym, czyli płacącym składki, może być spółka bądź wspólnik, ubezpieczonym jest wspólnik, a uposażonym, czyli otrzymującym świadczenie od towarzystwa, pozostały przy życiu wspólnik czy też wspólnicy.
Generalnie są trzy lata na wszczęcie procesu
- Po jakim czasie przedawniają się roszczenia do ubezpieczyciela w przypadku szkody w mieniu firmy?
Roszczeń do towarzystwa ubezpieczeniowego z umowy ubezpieczenia majątkowego przedsiębiorca może dochodzić do czasu ich przedawnienia. Wprawdzie po upływie terminu przedawnienia zobowiązanie nie wygasa, ale nie można go przymusowo zrealizować. Warto pamiętać, że upływu przedawnienia nie uwzględnia się z urzędu. Strona, która chce się zwolnić z odpowiedzialności w związku z przedawnieniem, musi w postępowaniu taki zarzut podnieść. Trudno jednak się spodziewać, że ubezpieczyciel dobrowolnie zrealizuje świadczenie, jeśli nie musi tego robić.