Zgoda osoby, która udostępnia swoje imię, nazwisko, adres zamieszkania, ewentualnie inne informacje, jest jedną z przesłanek czyniących proces przetwarzania (gromadzenia) danych legalnym. Chodzi tu oto, że firma która w ten sposób uzyskała informacje o osobie fizycznej i ma taką zgodę nie musi się obawiać zarzutu nielegalnego przetwarzania danych osobowych. Może je gromadzić, przetwarzać, operować na nich tak długo, jak długo w mocy pozostaje cel, dla którego zostały zebrane.
Musi więc istnieć związek pomiędzy tym, po co (w jakim celu) dane zostały zebrane a realizacją tego celu. Wtedy zgoda ma cały czas charakter legalizujący ten proces. Zebrane dane powinny być oczywiście chronione, przetwarzane tylko zgodnie z celem, dla którego zostały pozyskane i w szczególności nie mogą być przekazywane osobom trzecim. Jednak to ostatnie nie oznacza, że nikt poza administratorem danych nie będzie miał do nich dostępu. Przepisy przewidują bowiem możliwość powierzenia przetwarzania danych.
PRZYKŁAD
Jedna ze spraw rozpatrywanych przez generalnego inspektora ochrony danych osobowych dotyczyła skargi osoby, która skorzystała z ubezpieczenia komunikacyjnego. Polisę wykupiła w firmie, którą na potrzeby przykładu możemy nazwać X.
Po pewnym czasie, gdy doszło do wypadku i ubezpieczony chciał skorzystać z polisy, okazało się, że procedurę zgłaszania szkód, obsługi ubezpieczenia prowadzi firma, którą możemy nazwać Y. Skarga skierowana do GIODO dotyczyła tego, że zdaniem ubezpieczonego doszło do nielegalnego przekazania jego danych osobowych i żądał on ich usunięcia z bazy firmy Y.