Zgodnie z wyrokiem SN z 26 czerwca 2012 r. (II PK 279/11) gdy były pracownik zobowiązany do unikania działalności konkurencyjnej łamie zakaz, pracodawca może powstrzymać się od spełnienia swojego świadczenia i nie wypłacać mu dalszych rat odszkodowania na zasadzie art. 488 k.c. Ta możliwość wynika z charakteru umowy o zakazie konkurencji po ustaniu pracy. To umowa z pogranicza prawa pracy i prawa cywilnego i wymaga weryfikacji zarówno z punktu widzenia przepisów kodeksu pracy, jak i kodeksu cywilnego o zobowiązaniach wzajemnych.
W tym stanie faktycznym szef przestał płacić odszkodowanie za powstrzymywanie się od zakazu konkurencji, gdyż jego zdaniem pracownik uchybił obowiązkom wynikającym z umowy. Potwierdziło się to w postępowaniu dowodowym. Pracodawca zaniechał zapłaty, informując o tym pracownika na piśmie. SN potwierdził więc, że zgodnie z art. 488 § 2 k.c. strona może powstrzymać się ze spełnieniem świadczenia wzajemnego, dopóki druga strona nie zaoferuje świadczenia wzajemnego.
Powstrzymanie się od wykonania swoich obowiązków to presja wywierana po to, aby uzyskać świadczenie drugiej strony. Można ją zastosować także przeciwko stronie, której świadczenie powinno być wykonane wcześniej. W ocenie SN po złamaniu zakazu konkurencji były pracownik nie może już zaoferować tego świadczenia z uwagi na jego charakter. Nie ma szans zatem także dochodzić skutecznie odszkodowania. Orzeczenie to potwierdza stanowisko prezentowane już wcześniej w wyroku SN z 3 grudnia 2008 r. (I PK 94/08) czy z 6 kwietnia 2011 r. (II PK 229/10).
Odwracając sytuację, przyczyną ustania zakazu konkurencji będzie także to, że pracodawca nie wywiązuje się ze zobowiązania, czyli nie płaci odszkodowania na ustalonych zasadach. W wyroku z 27 lutego 2013 r. (II PK 176/12) SN przyjął, że wystarczy nie uregulować nawet jednej raty, aby pracownik poczuł się zwolniony z łączącej umowy, jeśli na wykonanie obowiązku szefa składało się odszkodowanie podzielone na raty, które miał wypłacać w określonych z góry terminach.
Uwaga!