W niedzielę wchodzą w życie przepisy, które mają zlikwidować zatory płatnicze. Ustawa o terminach zapłaty w transakcjach handlowych określa ściśle, ile czasu na zapłatę faktury ma dłużnik.
Stabilne przychody
– Chcemy zwiększyć motywację przedsiębiorców i organów publicznych do tego, by nie przedłużać terminów regulowania należności. Zatory są poważnym problemem naszych przedsiębiorców – mówi Mariusz Haładyj, wiceminister gospodarki.
Przeciętne opóźnienie w zapłacie przedsiębiorców to 36,22 dnia, a organów publicznych – 27,44 dnia.
Dlatego ustawa wprowadza generalną zasadę: umowne terminy zapłaty nie powinny przekraczać 60 dni od dnia doręczenia faktury lub rachunku. Możliwe jest określenie w umowie innego terminu, gdy tak postanowią strony, ale tylko pod warunkiem, że to ustalenie nie jest sprzeczne ze społeczno-gospodarczym celem umowy i zasadami współżycia społecznego oraz jest obiektywnie uzasadnione ze względu na właściwość towaru lub usługi.
Krótsze terminy obowiązują, gdy dłużnikiem jest organ publiczny. Wówczas musi zapłacić za fakturę czy rachunek w ciągu 30 dni. Tylko podmioty lecznicze mają na to 60 dni.