Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości szykuje się do kolejnego rozdania dotacji z tzw. działania 4.4 „Nowe inwestycje o wysokim potencjale innowacyjnym" programu „Innowacyjna gospodarka". Ta część programu finansuje największe projekty inwestycyjne firm (o wartości powyżej ośmiu mln zł) i jednocześnie te najbardziej innowacyjne, czyli związane z wprowadzaniem produktów lub usług nieznanych na świecie lub znanych (stosowanych) od niedawna. Chodzi w każdym razie o promowanie nowości (innowacyjności) i budowanie na tym przewag konkurencyjnych polskich przedsiębiorstw.
Warto dodać, że środki zarezerwowane na tę część programu zawsze cieszyły się dużym zainteresowaniem przedsiębiorców, a po dotacje ustawiały się kolejki chętnych. To wszystko sprawiło, że fundusze początkowo zarezerwowane na działanie 4.4 szybko się wyczerpały, a w związku z tym PARP wstrzymał realizację kolejnych konkursów. Teraz pieniądze się znalazły. I na skutek oszczędności, które pojawiły się przy okazji realizacji niektórych projektów, i w wyniku przesunięć środków pomiędzy tzw. działaniami programu IG. Zresztą to nie musi interesować przedsiębiorców. Najważniejsze, że środki się znalazły i da się przeprowadzić kolejny konkurs. Zostanie on oficjalnie ogłoszony 24 kwietnia. Natomiast wnioski o dofinansowanie będą przyjmowane od 15 maja do 5 czerwca.
Szybkie wdrożenie
Przeprowadzenie konkursu w połowie 2013 roku niesie ze sobą wiele konsekwencji. Po pierwsze, wszystkie unijne fundusze, w tym te przypisane do programu „Innowacyjna gospodarka" powinny zostać rozdysponowane do końca bieżącego roku. W praktyce oznacza to konieczność podpisania umów o dofinansowanie z wybranymi w konkursie firmami. Po drugie, środki te powinny zostać rozliczone do końca 2015 roku, zgodnie z tzw. zasadą n+2. Dla przedsiębiorców oznacza to jedno. Projekty inwestycyjne muszą być tak przygotowane, aby wszystkie prace, zamówienia, wydatki itd. zostały zrealizowane przed końcem tego roku. I to na tyle wcześnie, żeby odpowiednie instytucje (np. PARP) miały szansę ich poprawnego rozliczenia (zweryfikowania, dokonania ostatecznych refundacji). A to wreszcie przekłada się na to, że na dofinansowanie w tym konkursie mają szansę nie tylko najbardziej innowacyjne inwestycje, ale dodatkowo te, które są w pełni przygotowane. Innymi słowy, chodzi o projekty, z których realizacją firma może ruszyć natychmiast po złożeniu wniosku (chociaż należy pamiętać, że ze względów formalnych może to zrobić najwcześniej następnego dnia po dniu złożenia aplikacji – chodzi tu o spełnienie tzw. efektu zachęty). Jak w praktyce przekłada się to na ocenę wniosków?
Licencje i pozwolenia
W stosunku do poprzednich konkursów po raz pierwszy już na etapie składania wniosków oceniana będzie wykonalność projektu pod względem prawnym i technicznym, w tym posiadanie niezbędnych licencji, pozwoleń czy koncesji. Oznacza to, że przedsiębiorcy planujący ubiegać się o wsparcie w tym konkursie muszą odpowiednio wcześniej zadbać o zgromadzenie niezbędnych dokumentów (np. dokumentacji związanej z oceną oddziaływania na środowisko czy pozwolenia na budowę).
– Wymagania formalne, m.in. dotyczące wykonalności projektu pod względem prawnym i technicznym, w dniu składania wniosku mogą zniechęcać firmy do ubiegania się o dotację, jednak są zrozumiałe ze względu na konieczność zakończenia projektów do 2015 r." – wskazuje Ewa Rutczyńska-Jamróz, menedżer w zespole R&D and Government Incentives, w firmie Deloitte.