Problematykę opłaty adiacenckiej regulują artykuły ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami: od art. 101 do 108 — scalenia i podział nieruchomości; art. 143 do 148 — udział w kosztach budowy urządzeń infrastruktury technicznej.
Uwaga! Opłaty adiacenckie nie dotyczą nieruchomości przeznaczonych w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego na cele rolne lub leśne, a gdy go nie ma, wykorzystywanych na cele rolne i leśne.
Czyja decyzja
Decyzję o ustaleniu opłaty adiacenckiej wydaje wójt, burmistrz, prezydent miasta każdorazowo, gdy dojdzie do stworzenia warunków do podłączenia się do urządzeń infrastruktury technicznej (np. do wodociągu, kanalizacji) lub po wybudowaniu drogi.
Uwaga! Nie ma przy tym znaczenia, czy właściciel chce korzystać ze stworzonych możliwości, np. czy ma zamiar korzystać z wodociągu. Dla wymierzenia opłaty wystarcza sam fakt, że stworzono mu taką możliwość.
Tak jak w przypadku renty planistycznej można pobierać opłatę tylko przez określony czas. Przepisy mówią o okresie trzech lat od daty np. wybudowania drogi lub sieci wodociągowej. Po tym terminie obciążenie takie jest już niedopuszczalne. Termin początkowy, od którego liczy się upływ tego okresu to dzień sporządzenia protokołu odbioru końcowego robót. W praktyce rodzi to jednak spore wątpliwości.
Wolno rozłożyć w czasie
Opłata adiacencka wynosi nie więcej niż 50 proc. przyrostu wartości (różnicy między wartością, jaką nieruchomość miała przed wybudowaniem urządzeń czy drogi, a wartością, jaką ma po ich wybudowaniu). Jest to górna granica, której przekroczyć nie wolno. Może być ona niższa, ale nigdy wyższa. Wysokość stawki procentowej opłaty adiacenckiej ustala rada gminy w uchwale. Może to być 5, 10, 20, 30 proc.