Jeśli kandydat przyjmie ofertę zatrudnienia i skutecznie jej nie cofnie, przyjmuje się, że między stronami doszło do nawiązania stosunku pracy i pracownik musi rozpocząć pracę w dniu określonym w tym dokumencie.
Pracodawca zaś jest zobowiązany dopuścić kandydata do pracy w tym dniu. Jeżeli ten nie stawi się do pracy w terminie startu wykonywania obowiązków określonym w ofercie, taka absencja będzie uważana za nieusprawiedliwioną nieobecność w pracy.
Docelowy kontrakt
Z wybranym kandydatem można też podpisać umowę o pracę i określić w niej późniejszą niż data zawarcia umowy datę rozpoczęcia świadczenia pracy.
To powszechnie stosowane rozwiązanie, gdy np. na pierwszy dzień miesiąca kalendarzowego przypada sobota lub niedziela. Między terminami zawarcia umowy a rozpoczęciem świadczenia zadań może upłynąć nawet kilka tygodni.
Gdy nie pojawi się na stanowisku
Niezależnie od formy, w jakiej doszło do zawarcia angażu, pracodawcy zastanawiają się, jak postąpić, gdy długo oczekiwany podwładny nie stawia się do pracy w pierwszym dniu pracy.
Sąd Najwyższy w wyroku z 29 października 2007 r. (II PK 56/07)
wskazał, że art. 26 k.p. (zgodnie z którym stosunek pracy nawiązuje się w terminie określonym w umowie jako dzień rozpoczęcia pracy, a jeżeli terminu tego nie określono – w dniu zawarcia umowy) nie uzależnia powstania stosunku pracy od faktycznego rozpoczęcia pracy przez podwładnego. Przyjęcie zatem, że między stronami doszło do nawiązania stosunku pracy, uprawnia pracodawcę do rozwiązania umowy o pracę:
- bez wypowiedzenia (w trybie art. 52 k.p.) ze względu na ciężkie naruszenie przez zatrudnionego podstawowych obowiązków pracowniczych poprzez nieusprawiedliwione niestawiennictwo w pracy,
- z zachowaniem ustawowego okresu wypowiedzenia,
- na mocy porozumienia stron.
Rozwiązanie angażu bez wypowiedzenia w razie nieusprawiedliwionej absencji pracownika w firmie wielokrotnie dopuścił Sąd Najwyższy.
Zgodnie z jego wyrokiem z 18 lutego 2011 r. (II PK 196/10) nieobecność w pracy pracownika, który nie stawia się do pracy, samodzielnie „udzielając" sobie zwolnienia od pracy, na które szef nie wyraził zgody, jest nieobecnością nieusprawiedliwioną. Może ona uzasadniać rozstanie na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 k.p.
Każdy przypadek absencji należy jednak badać odrębnie, nie można przyjąć, że zawsze jest to nieusprawiedliwione. Należy też pamiętać, że na rozwiązanie angażu bez wypowiedzenia pracodawca ma miesiąc od dnia, w którym dowiedział się o okolicznościach uzasadniających taki krok. -
Małgorzata Grzelak jest radcą prawnym i partnerem europejskim w kancelarii prawnej Squire Sanders Święcicki Krześniak
Katarzyna Witkowska-Pertkiewicz jest radcą prawnym w tej kancelarii