Taki urlop przysługuje osobie, która w stosunku pracy jest co najmniej sześć miesięcy (art. 186 k.p.) i ma służyć wychowaniu dziecka i sprawowaniu nad nimi osobistej pieczy. Do tego półrocznego zatrudnienia wlicza się poprzednie okresy pracy oraz pozostawania w zatrudnieniu, czyli choroby czy urlopu wypoczynkowego, a nawet pobierania zasiłku dla bezrobotnych.
Maksymalnie urlop wychowawczy trwa trzy lata, ale nie dłużej niż do ukończenia przez dziecko czwartego roku życia. Tak stanowi art. 186 § 1 k.p. Sześcioletni urlop uzyska rodzic niepełnosprawnego potomka, ale wolno go wziąć przed ukończeniem przez niego 18 lat (art. 186 § 2 k.p.).
To, że matka zrezygnowała z urlopu macierzyńskiego czy ojciec przejął opiekę nad maluchem tylko podczas urlopu wychowawczego, nie oznacza, że wspólnie nie mogą z nim spędzić czasu. Zezwala im na to art. 186 § 3 k.p.
Wspólnie, ale krótko
Dzięki temu tata jednocześnie z mamą mogą być razem na urlopie wychowawczym, ale nie dłużej niż przez trzy miesiące.
Poza urlopem ojcowskim, który dopuszczalny jest wtedy, kiedy jego żona lub partnerka jest na urlopie macierzyńskim czy wychowawczym, to jedyny przywilej wspólnego rodzicielstwa wynikający z prawa pracy.
Wydłużenie go jest jednak niemożliwe. Gdyby nawet tak się stało, to szef z pewnością wezwie pracownika do firmy. Jeśli ten nie zareaguje właściwie, musi liczyć się nawet z rozstaniem, gdyż w ten sposób przybywa mu nieusprawiedliwionych nieobecności w pracy, przez co narusza swoje podstawowe obowiązki służbowe.