Gdy sąd ustali, że wypowiedzenie umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony było nieuzasadnione lub dokonane z naruszeniem przepisów, orzeka – stosownie do żądania pracownika – o bezskuteczności wymówienia, a jeżeli umowa uległa już rozwiązaniu – o przywróceniu do pracy albo o odszkodowaniu (art. 45 § 1 kodeksu pracy).
Zatem co do zasady wybór między tymi roszczeniami należy do pracownika. Sąd może jednak nie uwzględnić jego żądania o przywrócenie na etat, gdy stwierdzi, że uwzględnienie tego roszczenia jest niemożliwe lub niecelowe. Wówczas orzeka o odszkodowaniu (art. 45 § 2 k.p.).
Ruch w jedną stronę
Jednym z przejawów niemożliwości przywrócenia do pracy jest brak zdolności pracownika do pracy na dotychczasowym stanowisku pracy. Potwierdzał to Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 13 lipca 2011 r. (I PK 8/11).
Stwierdził wówczas, że pracownik, który został bezprawnie zwolniony z pracy, nie może domagać się przed sądem przywrócenia, jeśli jednocześnie lekarz stwierdził, że jest niezdolny do zajmowania dotychczasowego stanowiska. Sąd może zasądzić wtedy tylko odszkodowanie.
Jest to uzasadnione również treścią art. 229 § 4 k.p., według którego pracodawca nie może dopuścić do pracy pracownika, który nie przedstawi aktualnego orzeczenia lekarza medycyny pracy świadczącego o zdolności do wykonywania obowiązków. Jeśli więc podwładny przedstawi zaświadczenie, z którego wynika brak zdolności do wykonywania pracy, to jego przywrócenie na etat nie może wywrzeć skutku w postaci restytucji stosunku pracy. Nie mógłby bowiem podjąć zadań.