Prawo pracy pozwala pracodawcy na uzyskanie od pracownika różnego rodzaju danych osobowych. Od osoby ubiegającej się o zatrudnienie może on żądać podania: imienia (imion) i nazwiska, imion rodziców, daty urodzenia, miejsca zamieszkania (adresu do korespondencji), wykształcenia, przebiegu dotychczasowego zatrudnienia, imion i nazwisk oraz dat urodzenia dzieci (jeżeli to daje prawo do korzystania przez pracownika ze szczególnych uprawnień przewidzianych w prawie pracy), numeru PESEL pracownika.
Pracodawca ma też prawo domagać się danych nieprzewidzianych w [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=B5E347C50E4D2860978BAD3D891C7A48?n=1&id=76037&wid=337521]kodeksie pracy[/link], ale wymaganych na podstawie odrębnych przepisów, np. dotyczących niekaralności osoby ubiegającej się o pracę.
[srodtytul]Odciski palca na polecenie [/srodtytul]
Pracodawca ma nawet prawo (jeśli to naprawdę konieczne i nie w każdym przypadku) uzyskać od pracownika linie papilarne czy wzór siatkówki oka, ale musi pamiętać o podstawowej zasadzie, że pobieranie tych danych, ich gromadzenie, czyli przetwarzanie – które co do zasady nie jest zabronione – musi się odbywać z poszanowaniem przepisów ustawy o ochronie danych osobowych, jak podkreślił [b] Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (wyrok z 27 listopada 2008 r., IISA/Wa903/08).[/b]
Ograniczeń nie można też obejść przez wykorzystanie innej z kolei zasady z kodeksu pracy, a mianowicie, że obowiązkiem pracownika jest wykonywanie poleceń przełożonych. Nie można tego wykorzystać dla pozyskania danych innych, niż na to pozwala prawo pracy czy regulacje określone w odrębnych przepisach.