Chodzi o przymusowe opłaty za wejście do sklepu i promocję towaru. Zdaniem Sądu Najwyższego są one niezgodne z prawem. Większość dostawców jednak je wnosi. Godzą się na nielegalne praktyki, ponieważ dzięki sprzedaży w dużym sklepie mogą w ogóle zaistnieć na rynku.
Niestety, może to mieć opłakane skutki podatkowe. Wydatki poniesione na podstawie nieważnej umowy nie mogą bowiem być zaliczone do kosztów. Tak wynika z art. 16 ust. 1 pkt 66 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=B0B1F79EFF28350586F57868124D26ED?id=115893]ustawy o CIT[/link] oraz art. 23 ust. 1 pkt 61 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=6FCA3B23F4F0E76DD247C4E941594E66?id=80474]ustawy o PIT[/link].
[srodtytul]Koszty i VAT [/srodtytul]
– Ten przepis daje fiskusowi podstawę do wyrzucenia z kosztów opłat, które są niezgodne z prawem – przestrzega Marek Kozaczuk, doradca podatkowy, partner w kancelarii Dewey & LeBoeuf. – W czasie kontroli mogą nie pomóc argumenty, że wydatek jest związany z działalnością, ponieważ był warunkiem rozpoczęcia współpracy, ani też to, że został poniesiony w dobrej wierze.
Podobne regulacje znajdziemy w ustawie o VAT. Zgodnie z art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. c) nie odliczymy podatku z faktury dokumentującej nieważną czynność prawną. [b]Skoro więc opłaty półkowe są pobierane niezgodnie z prawem, to faktury nie są podstawą do odliczenia VAT. [/b]