Choroby i urlopy chronią pracownika przed wypowiedzeniem umowy o pracę. Taka jest zasada. Dopiero kiedy mija okres takiej usprawiedliwionej nieobecności w firmie, podwładnemu wolno wręczyć oświadczenie o wypowiedzeniu angażu. Nie dotyczy to jednak sytuacji, w których zachowanie zatrudnionego uzasadnia natychmiastowe rozstanie z przyczyn, za które pracownik ponosi winę. Czasem jednak zdarza się i tak, że mimo braku winy z pracownikiem będzie można rozwiązać umowę w trybie natychmiastowym. Obejmuje to nawet przypadki dłuższej choroby. To przeciągająca się nieobecność, a nie sama choroba jest tak naprawdę przyczyną rozstania. Kiedy dokładnie jest to dozwolone? Zobaczmy, co mówi kodeks pracy.
[srodtytul]Liczy się czas świadczenia rehabilitacyjnego[/srodtytul]
Konkretnie musimy spojrzeć do art. 53 ust. k.p. Ten bowiem przepis pozwala pracodawcy na rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia, jeżeli niezdolność pracownika do pracy wskutek choroby trwa dłużej niż trzy miesiące – gdy podwładny był zatrudniony w danej firmie krócej niż sześć miesięcy. Tak samo jest, gdy absencja ciągnie się dłużej niż łączny okres otrzymywania z tego tytułu wynagrodzenia i zasiłku oraz pobierania świadczenia rehabilitacyjnego przez pierwsze trzy miesiące – gdy pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy minimum pół roku lub jeżeli niezdolność do pracy została spowodowana wypadkiem przy pracy albo chorobą zawodową.
Rozwiązanie w trybie art. 53 § 1 k.p. umowy o pracę z pracownikiem, który z tytułu niezdolności do pracy pobiera zasiłek chorobowy, stanowi naruszenie prawa, także gdy decyzja organu rentowego przedłużająca okres pobierania zasiłku nie jest znana pracodawcy. [b]Orzekał o tym Sąd Najwyższy w wyroku z 21 września 2006 r. (II PK 6/06).[/b]
Co więcej, [b]złożenie przez pracodawcę oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art. 53 § 1 k.p. w okresie pobierania wynagrodzenia i zasiłku z tytułu niezdolności do pracy wskutek choroby jest niezgodne z prawem[/b], choćby pracodawca jako datę rozwiązania umowy wskazał datę przypadającą po tym okresie. [b]Tak wynika z wyroku SN z 21 czerwca 2005 r. (II PK 319/04). [/b]