Zakładowa organizacja związkowa może żądać od pracodawcy informacji niezbędnych do prowadzenia swojej działalności, w tym dotyczących warunków pracy i zasad wynagradzania. Wynika tak z art. 28 ustawy z 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (DzU z 2001 r. nr 79, poz. 854 ze zm.). Z kolei art. 23 przyznaje jej prawo kontroli przestrzegania prawa pracy. Są to fundamenty prawidłowego współdziałania partnerów społecznych w firmach.
Dzięki nim związki mogą wypełniać swoje funkcje i uprawnienia zarówno w indywidualnych, jak i zbiorowych stosunkach pracy. Pozwala to też prowadzić dialog społeczny na wszystkich poziomach (zakładowym, branżowym, ogólnopolskim) i we wszystkich jego formach, a zwłaszcza rokowania zbiorowe w celu zawarcia układu zbiorowego lub innego porozumienia zbiorowego. W praktyce często dochodzi do kolizji związkowego prawa do informacji z ochroną niektórych danych.
- Co zatem wynika z cytowanych przepisów - że związek ma prawo się domagać każdej informacji, którą uzna za niezbędną dla prowadzenia działalności i to niezależnie od tego, czy podlega ona szczególnej ochronie prawnej? Problem dotyczy szczególnie danych osobowych pracowników. Czy pracodawca ma się zatem oglądać na ustawę o ochronie danych osobowych? A może powinien udostępniać związkom wszelkie dane osobowe, jakich chcą? - pyta czytelnik DOBREJ FIRMY.
Moim zdaniem dostępu związków do danych osobowych nie można wywodzić z ustawy o związkach zawodowych. Na długo przed uchwaleniem ustawy o ochronie danych osobowych zwrócił na to uwagę Sąd Najwyższy. W uchwale z 16 lipca 1993 r. uznał, że "zawarte w art. 8, 23 ust. 1 i art. 26 pkt 3 ustawy o związkach zawodowych (...) uprawnienie do kontrolowania przez związki zawodowe przestrzegania prawa pracy oznacza także uprawnienie do kontrolowania wysokości wynagrodzeń pracowników. Nie oznacza natomiast uprawnienia do żądania udzielenia informacji o wysokości wynagrodzenia pracownika bez jego zgody (...)".
W uzasadnieniu orzeczenia przyjął, że zwłaszcza art. 28 ustawy o związkach zawodowych nie daje podstawy do żądania informacji o wysokości wynagrodzenia konkretnego pracownika. Mógłby ją stanowić tylko wtedy, gdyby wyraźnie przewidywał, że związkowi wolno się tych domagać. Przy współczesnych standardach ochrony danych osobowych pogląd ten nie budzi już wątpliwości.