Stan sądownictwa polubownego w Polsce jest bowiem mizerny. W tym trybie rozstrzyganych jest zaledwie kilkaset, najwyżej kilka tysięcy spraw rocznie, i to mimo wieloletniego propagowania tej alternatywnej dla sądów państwowych formy rozstrzygania sporów. Do sądów trafia rocznie ponad 15 mln spraw.
Czytaj także: Arbitraż wymaga usprawnienia
Wyrok sądu polubownego po nadaniu mu klauzuli wykonalności ma moc państwowego, ale powszechne jest przekonanie, że bez radykalnych zmian arbitraż raczej sądów państwowych nie odciąży.
Ten stan arbitrażu uwzględnili założyciele Pierwszego Elektronicznego Sądu Polubownego Ultima Ratio, zorganizowanego przez Stowarzyszenie Notariuszy RP oraz spółkę prawniczą Causa Finita SA – zapewniał w czwartek jej szef mec. Robert Szczepanek.
Nowy sąd ma być w pełni elektroniczny, czyli wszystko – od wysłania pozwu, wniesienia opłaty przez wyznaczenie arbitra (jednego – z listy specjalnie przeszkolonych notariuszy), wysłanie pozwu do pozwanego, postępowanie dowodowe – odbywać się ma wyłącznie drogą elektroniczną.