Polscy pracodawcy coraz częściej decydują się na to, aby po podjęciu decyzji o rozstaniu z pracownikiem wyższego szczebla wysłać go na tzw. zieloną trawkę (garden leave), czyli zwolnić go z obowiązku świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia. Ta decyzja jest motywowana przede wszystkim koniecznością ochrony informacji poufnych, które ta osoba mogłaby niewłaściwie wykorzystać. Często wynika też z potrzeby uniknięcia konfliktów wewnątrz zespołu.
Czytaj także: Długość okresu wypowiedzenia umowy o pracę
Do niedawna sama dopuszczalność jednostronnego zwolnienia przez pracodawcę pracownika z obowiązku świadczenia obowiązków budziła kontrowersje. Świadczenie pracy to bowiem nie tylko obowiązek, ale i prawo pracownika. Pozbawienie go tego prawa wymaga więc co do zasady jego zgody. Nowelizacją kodeksu pracy, która weszła w życie 22 lutego 2016 r., ustawodawca wprowadził to jednostronne prawo pracodawcy w art. 362. Niezależnie od tego, strony mogą wspólnie uzgodnić takie zwolnienie np. przy okazji zawieranego porozumienia o rozwiązaniu umowy za porozumieniem, którego data jest późniejsza niż data samego porozumienia.
Zgodnie z art. 362 k.p., w czasie jednostronnego zwolnienia przez pracodawcę pracownika z obowiązku świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia, zatrudniony zachowuje prawo do wynagrodzenia. Jednocześnie w rozporządzeniu MPiPS z 29 maja 1996 r. w sprawie sposobu ustalania wynagrodzenia w okresie niewykonywania pracy oraz wynagrodzenia stanowiącego podstawę obliczania odszkodowań, odpraw, dodatków wyrównawczych do wynagrodzenia oraz innych należności przewidzianych w Kodeksie pracy (tekst jedn. DzU z 2017 r., poz. 927) dodano do § 5 ust. 2. Przepis ten stanowi, że przy ustalaniu m.in. wynagrodzenia za okres zwolnienia pracownika z obowiązku świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia (art. 362 k.p.) stosuje się zasady dotyczące ustalania płacy za urlop.
Na mocy porozumienia
Przepisy prawa pracy nie regulowały jednak i nadal wprost nie regulują zasad obliczania wynagrodzenia dla osoby zwolnionej z obowiązku świadczenia pracy, jeśli do rozwiązania umowy dochodzi w drodze porozumienia stron. W praktyce stanowi to istotny problem prawny. Rozstrzygał go Sąd Najwyższy w sprawie prowadzonej pod sygn. II PK 86/17, w której wyrok zapadł 6 marca 2018 r. Sprawa dotyczyła stanu faktycznego sprzed nowelizacji z 22 lutego 2016 r., ale z uwagi na nadal istniejącą lukę prawną, problem pozostaje aktualny.