Decyzja urzędnika niskiej rangi w sprawie małego motyla może zablokować wielką inwestycję popieraną przez rząd. To nie fikcja, to prawdziwe przypadki. Na podobne przeszkody zwracają uwagę członkowie Rady Legislacyjnej „Rzeczpospolitej”. Wskazują, że nadmiar przepisów, często sprzecznych ze sobą, a także braki fachowej kadry urzędniczej są barierami dla wielkich inwestycji o znaczeniu dla całego kraju. Bo budowa elektrowni jądrowej, portów lotniczych czy kolei dużych prędkości to nie tylko fantazje, ale wręcz konieczność, jeśli Polska chce pozostać w gronie rozwiniętych państw Europy i świata.