Do 18,5 proc. wzrósł w ubiegłym roku odsetek zmienionych szefów spółek notowanych na rynku głównym warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych. Oznacza to, że prawie co piąty prezes rozstał się tam ze stanowiskiem i było to najszybsze tempo rotacji od 2016 roku, gdy wymieniono ponad 21 proc. szefów zarządów spółek na GPW. Podobnie jak wtedy, również w ubiegłym roku za gwałtownym przyspieszeniem kadrowej karuzeli giełdowych prezesów stało powyborcze „czyszczenie” spółek kontrolowanych przez państwo. W tym głównie przez Ministerstwo Aktywów Państwowych, które nadzoruje 20 firm notowanych na GPW (w tym prawie połowę składu indeksu WIG20). W ubiegłym roku wszystkie z nich przeszły przez powyborczą wymianę top menedżerów, a uwzględniając również osoby przejściowo zajmujące fotel prezesa (pełniące jego obowiązki), w większości spółek miały miejsce po dwie albo nawet trzy zmiany szefów.