Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są kluczowe czynniki wpływające na wzrost zarobków freelancerów w 2025 roku?
  • Które specjalizacje cieszą się największą popularnością wśród polskich freelancerów?
  • Jakie są różnice w zarobkach zależnie od modelu współpracy freelancera z firmami?
  • Jak zmienia się podejście firm do współpracy z freelancerami jako stałej części modelu biznesowego?
  • Jak sztuczna inteligencja wpływa na efektywność pracy i zapotrzebowanie na usługi freelancerów?

Tworzenie stron i sklepów internetowych, usługi fotografii, wideo i animacji oraz grafika 2D i 3D – to trzy specjalizacje najbardziej popularne wśród polskich freelancerów. Zajmuje się nimi aż trzech na czterech wolnych strzelców, którzy wzięli udział w badaniu platformy Useme specjalizującej się w rozliczeniach tych niezależnych specjalistów. „Rzeczpospolita” jako pierwsza opisuje raport Useme podsumowujący wyniki internetowego sondażu, który pod koniec 2025 r. objął 1260 freelancerów.

Większość z nich dobrze ocenia miniony rok. Co trzeci z wolnych strzelców uważa, że zapotrzebowanie na jego usługi rośnie, co czwarty ocenia, że w ub. roku było mu łatwiej o klientów niż rok wcześniej, a ponad czterech na dziesięciu badanych twierdzi, że rosnące doświadczenie pozwala im łatwiej docierać do klientów. Ta kwestia jest istotna, gdyż ponad połowa z uczestników badania to osoby z dość krótkim, co najwyżej dwuletnim stażem freelancerskim. Jest jednak znacząca grupa doświadczonych specjalistów, którzy jako wolni strzelcy pracują od co najmniej pięciu lat (23 proc.).

Foto: Paweł Krupecki

Świadomy wybór

– Freelancing jest często świadomym wyborem zawodowym, na który decyduje się coraz więcej osób – ocenia w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Przemysław Głośny, prezes Useme. Według jego obserwacji, przybywa specjalistów 40+, którzy zamiast szukać kolejnej pracy na etacie, wykorzystują swoje doświadczenie i profesjonalną wiedzę w usługach freelancerskich. Jest to o tyle łatwiejsze, że coraz więcej firm traktuje współpracę z wolnymi strzelcami nie jako chwilowe rozwiązanie, a integralną część swego modelu biznesowego i stały element elastycznego zarządzania kosztami.

Reklama
Reklama

W rezultacie wielu wolnych strzelców bazuje na długofalowych relacjach z jednym lub dwoma klientami, co przekłada się na ciągłość zleceń i większą stabilność dochodów. Jak zaznaczają eksperci Useme, na takie relacje stawiają często duże przedsiębiorstwa, w tym spółki zachodnich korporacji, a także firmy IT.

Według Przemysława Głośnego, coraz więcej przedsiębiorców świadomie utrzymuje stałe relacje biznesowe z freelancerami – korzystają z ich wsparcia, żeby uzupełnić kompetencje, skalować działania czy odciążyć zespół bez rozbudowy etatów. – Współpraca projektowa odpowiada na ich potrzebę elastyczności i ogranicza ryzyko – podkreśla prezes Useme.

Potwierdza to wspomniana w raporcie wrocławska spółka programistyczna Monterail, która w ostatnich latach postawiła na rozwój własnej sieci freelancerskiej, Monterail Tech Network. Liczy ona już ponad dwieście sprawdzonych osób, specjalizujących się w różnych, nie tylko technicznych, obszarach tworzenia oprogramowania.

Nie za godzinę, a za projekt

Z badania Useme wynika, że to duże firmy i korporacje zapewniają freelancerom najwyższe zarobki i wzrost liczby zleceń. Współpracujący z nimi wolni strzelcy najczęściej (44 proc.) deklarowali dochody powyżej 10 tys. zł miesięcznie. Jednak cytowany w raporcie Useme Glen Hodgson, prezes Free Trade Europa & Freelance Movement, odradza poleganie na jednym dużym kliencie. Jego zdaniem, rozchwytywani na rynku freelancerzy widzą, że kluczem do sukcesu jest równoległa współpraca z wieloma klientami, co zapewnia wiele różnych źródeł dochodu i ogranicza ryzyko.

Przemysław Głośny zwraca uwagę na widoczną w ostatnich latach zmianę w rozliczeniach freelancerów; coraz częściej sprzedają rezultat swojej pracy rozliczając się za projekt, a nie za godziny. Z badania Useme wynika, że stawki za projekty rosną, choć ich wysokość zależy od branży, doświadczenia, specjalizacji, a także od rodzaju klientów.

Wzrost popytu na usługi niezależnych specjalistów i stawek części z nich sprawił, że prawie połowa freelancerów deklaruje wzrost zarobków w 2025 r., w tym co ósmy mówi o znaczącym wzroście. Nadal jednak stosunkowo niewielka, bo 6 proc. grupa wolnych strzelców deklaruje zarobki powyżej 10 tys. zł miesięcznie. Więcej osób szacuje swoje miesięczne dochody z freelancingu na 5-10 tys. zł (16 proc.), ale aż 44 proc. badanych zarabia na tych usługach do 2 tys. miesięcznie.

Stałe zajęcie lub dodatkowy dochód

Na poziom zarobków wpływa też model pracy i związane z nim znaczenie freelancingu w dochodach. Z badania wynika, że chociaż 41 proc. wolnych strzelców utrzymuje się ze zleceń, to większość respondentów traktuje freelancing jako dodatkowe źródło dochodu. Najczęściej łączą zlecenia ze stałą pracą na etacie (co trzecia osoba), ale wśród wolnych strzelców są też studenci i matki na urlopach wychowawczych, bo niemal połowa uczestników badania to kobiety.

Podobnie jak w poprzednich badaniach Useme, największe miesięczne zarobki deklarują najczęściej niezależni specjaliści z branży IT, którzy mają też sporo zleceń. Ponad jedna trzecia freelancerów zajmujących się programowaniem zarabia powyżej 5 tys. zł miesięcznie, w tym co dziesiąty – powyżej 10 tys. zł. Wśród UX/UI designerów zarobki powyżej 5 tys. zł deklaruje 38 proc. badanych, z czego 12 proc. zarabia ponad 10 tys. zł miesięcznie.

Z kolei najrzadziej średni dochód powyżej 5 tys. zł osiągają copywriterzy (18 proc.), freelancerzy tworzący strony www i e-sklepy (23 proc.), a także tłumacze (25 proc.), którzy jednocześnie deklarują bardzo dużą liczbę zleceń.

Jednak to tłumacze – obok grafików i copywriterów – najczęściej mówili o wzroście swoich dochodów w 2025 r., choć ich specjalizacje są już teraz narażone na konkurencję ze strony sztucznej inteligencji. Potwierdza to Przemysław Głośny oceniając, że w ostatnich miesiącach widać w tych specjalizacjach duży spadek zapotrzebowania na proste usługi, które przejmuje teraz AI.

Wolny strzelec z AI

Jednocześnie dobrzy specjaliści, którzy potrafią współpracować ze sztuczną inteligencją, przy jej pomocy działają dziś dużo bardziej efektywnie. Potwierdzają to sami uczestnicy badania Useme, którzy na ogół podkreślają pozytywny wpływ AI na swoją pracę.

Prawie co drugi z wolnych strzelców ocenia, że dzięki sztucznej inteligencji może pracować szybciej i wydajniej. Z kolei ponad jedna trzecia wskazuje, że AI wyręcza ich w trywialnych pracach. Najwięcej tych pozytywnych opinii (ponad połowa) jest wśród freelancerów zajmujących się SEO, copywritingiem oraz analityką i obsługą kampanii w mediach społecznościowych, a także programowaniem IT. Ponad połowa przedstawicieli tych specjalizacji wskazała, że sztuczna inteligencja pozwala im osiągnąć jakościowe rezultaty szybciej i wydajniej.

Negatywne opinie stanowi mniejszość; jedynie 12 proc. freelancerów ocenia, że klienci korzystają z AI zamiast z ich usług, a 8 proc. narzeka, że z tego powodu klienci dążą do obniżenia ich stawek.

– Dla freelancerów AI działa jak akcelerator kompetencji. Ci, którzy potrafią z nią współpracować, przestają konkurować czasem pracy – konkurują jakością i nowatorskimi pomysłami – podkreśla cytowana w raporcie dr Gabriela Bar, radczyni prawna i ekspertka w zakresie prawa nowych technologii oraz prawa i etyki AI.